Wyjście z bańki czasoprzestrzeni

Wyjście z bańki czasoprzestrzeniTwoja duchowa rzeczywistość jest nieograniczona, wieczna i wolna. Wyobraź sobie teraz, że cały widzialny wszechświat to mała bańka mydlana, która unosi  się w tej nieograniczonej czystej świadomości – lub w Bogu, jeśli wolisz. Jeśli trudno jest ci wyobrazić sobie całą czasoprzestrzeń jako bańkę mydlaną, to wyobraź sobie, że ta bańka to twoje ciało. Nie ma różnicy. Twoje ciało jest tylko miniaturą świata, ponieważ każda materialna forma reprezentuje wszystkie inne formy. Nie ma różnicy wśród ograniczonych form. Ograniczenie jest jedno, choć wydaje się przejawiać w różnych postaciach. Wypływa ono z przekonania, że mógłbyś być ciałem, które nie jest w stanie udać się do najdalszych gwiazd i galaktyk, które się starzeje, stara się znaleźć odrobinę bańkowego szczęścia, a wreszcie podupada na zdrowiu i umiera. Jak się masz w swojej bańce?

Czy masz już dość wiary w ograniczenie? Czy masz już dość siedzenia w bańce, zwłaszcza że w głębi siebie wiesz, że twoją rzeczywistością jest nieograniczone światło, miłość i pokój? „Mam dość” – mówisz, ale nie wiesz, jak wyjść poza bańkę. Nie możesz nawet pstryknąć, by ona zniknęła, bo nie masz palców, które mogłyby to zrobić. Palce są przecież częścią bańki. Innymi słowy, wszelkie środki, które stosujesz w ramach bańki nie mogą ci pokazać rzeczywistości poza nią.  Nie wiesz jak odkryć swoją wolność z poziomu ograniczenia. Jak więc się z niego wydostać?

Pierwszym krokiem jest świadome skierowanie swojej uwagi na zewnątrz bańki: Powiedz w swoim umyśle: „Czy istnieje coś innego niż to, co znam? Może w rzeczywistości nie jestem ciałem, a jeśli nie jestem nim, to czym jestem?” I pozwól sobie poczuć, jak twoja świadomość rozszerza się poza granice bańki. Poczuj wolność, którą jesteś. Poczuj miłość i radość, które pojawiają się natychmiast, gdy uświadamiasz sobie, że nie jesteś ograniczoną tożsamością w czasie i przestrzeni. Niech światło, którym w rzeczywistości jesteś, pokaże ci, że nigdy nie byłeś zawarty w tej bańce. Bańka była iluzją. Pamiętasz? Wyobraziłeś ją sobie i natychmiast wydawało ci się, że jesteś w niej zawarty i nie było niczego innego poza nią. Ale bańka to tylko myślokształ w twoim umyśle.

Czy uświadomienie sobie tego jest tym pstryknięciem – tym momentem, w którym bańka pryska z twojej świadomości? Na jedną chwilę tak. Nałóg wiary w ograniczenie jest jednak tak duży, że bańka prawdopodobnie pojawi się ponownie w polu twojej świadomości. Różnica jest taka, że teraz patrzysz na nią z góry, z zewnątrz. Można powiedzieć, że otaczasz sobą tę bańkę. Rozpoznajesz, że ciało (a zatem i świat) było tylko myślokształtem w twoim umyśle – w twojej świadomości. I wiesz doskonale, że nie jesteś w nim zawarty.

I co teraz? Potrzebna jest integracja. W przeciwnym razie twój umysł będzie rozszczepiony. Z jednej strony będziesz doświadczał pełni swojej duchowej rzeczywistości, a z drugiej: widział materialny świat ograniczonych form. Jak sprawić, żeby bańka zniknęła? Droga jest prosta. Wniesiesz teraz tę świadomość swojej nieograniczonej natury do swojego myślokształu. Nie będziesz uciekał od bańki, nie będziesz narzekał na bańkę, lecz pozwolisz, aby została przemieniona. W jaki sposób przemienia się twoje ciało – twój świat? Co się dzieje z twoją bańką? Wypełniasz ją światłem, które rozpoznałeś poza jej granicami. Pozwól sobie poczuć, jak to robisz. Ponieważ bańka jest fizyczną formą, więc będziesz czuł to na poziomie fizycznym. Każda komórka twojego ciała tęskniła za tym odprężającym i uwalniającym doświadczeniem. Poczuj tę obecność Ducha w twojej fizycznej formie. Poczuj, jak cię ogarnia i wypełnia, jak dociera do najciemniejszych zakamarków twojego ciała, twojego świata. Możesz to zrobić tu i teraz. Nic cię nie powstrzymuje przed tym, by to światło świadomości, którym jesteś, wnieść do tego, co pozornie nieświadome.

Tylko umysł zdolny jest do oświecenia. Duch już jest oświecony, a samo ciało jest zbyt gęste. Jednakże umysł może przynieść swe oświecenie do ciała, poprzez rozpoznanie, że to nie ono jest uczniem, a zatem nie jest zdolne do nauki. Wszakże ciało można łatwo zharmonizować z umysłem, który nauczył się spoglądać poza nie ku światłu. (Kurs Cudów, Rozdział 2, V)

Można powiedzieć, że na kwantowym poziomie twoje ciało pojawia się i znika przez cały czas. A ty teraz zaczynasz mieć w tym świadomy udział. Gdy wypełniasz swoją nieświadomość światłem świadomości, nieświadomość nie jest dłużej nieświadoma. Pozostaje tylko świadomość. Bańka wypełniona światłem świadomości po prostu pryska. Jeśli pojawia się na nowo, to już nie w tej samej formie, jaką miała poprzednio. Nie próbuj więc odnaleźć dawnego „siebie”, bo będzie to źródłem frustracji. Za każdym razem, kiedy wracasz do swojego ciała – do swojego świata – spoza bańkowej podróży, to już nie jest to samo ciało. Jesteś całkowicie inny, a więc i ciało też jest inne. Twoje doświadczenie oświecenia – twoje wyjście poza czas, twoje zaczerpnięcie świeżego „duchowego powietrza” – sprawia, że ciało, do którego w swojej świadomości wracasz, wypełnia się światłem. Efektem ubocznym tej przemiany – choć nie celem samym w sobie – staje się odmłodzenie twojego ciała i energetyczne ożywienie w twoich komórkach. Można powiedzieć, że twoje komórki stają się świadome.

Nie zatrzymuj się jednak na tym. Innymi słowy, nie osadzaj się w oświeconej bańce, gdyż jeśli spróbujesz w niej pozostać, zaczniesz się bać. Wszelka próba pozostania w bańce, czyli trzymania się jakiejkolwiek definicji czy formy, jest lękiem. Twoje oświecenie zaś jest ciągłym porzucaniem bańki poprzez skupienie się na Duchu – na twoim prawdziwym Ja. A skoro już wiesz, że twoje prawdziwe Ja jest nieograniczone, to możesz pozwolić złudzeniu ograniczenia odejść. Święty Paweł napisał, że umierał każdego dnia. Ty uczysz się umierać w każdej sekundzie. Umierasz dla świata, który był twoją bańką, doświadczasz swojej pełni poza nim i powracasz nowo narodzony. I znowu umierasz i rodzisz się na nowo.

„Czy to się kiedyś skończy?” – pytasz. Tak, i już się skończyło. A kiedy tego doświadczasz? Właśnie teraz, gdy przypominasz sobie, że nie jesteś ciałem, że jesteś wolny, że jesteś wciąż taki, jakim stworzył cię Bóg.

16 Replies to “Wyjście z bańki czasoprzestrzeni”

  1. Rafal, bardzo Ci dziekuje za wszystko co dla mnie robisz. Tyle lat czytam ten kurs, robie lekcje, potem zaprzestaje, tesknie i znow wracam, bo wiem, ze tylko w tej Ksiedze wszystkich Ksiag znajde odpowiedz, jak z tej banki w koncu wyjsc. Teraz wszystko mi przyspieszylo i to dzieki Twoim nagraniom, Twojemu pisaniu i dzieleniu sie swoim doswiadczeniem. Prosilam i zostalo mi dane, nigdy w to nie zwatpilam. Dziekuje za Ciebie!

    • Cieszę się, że Kurs Cudów, a także nagrania i teksty są dla Ciebie pomocne i przyspieszają Twoją przemianę. Pamiętaj jednak, że to nie w Księdze znajdziesz odpowiedż, ale we wnętrzu własnego serca. To tam mieszka Duch Święty. Kurs Cudów jest jedynie narzędziem, które może pomóc w otwarciu się na prowadzenie i działanie Ducha Świętego w codziennym życiu.

  2. Dziekuje,czuje wdziecznośc,radość i nadzieje. Tylko skąd te łzy przy każdej lekcji?

    • Tak, wdzięczność za Rozwiązanie (przebudzenie, łaskę), z którym nie mamy nic wspólnego i które wybawia nas od naszych złudzeń, może wyciskać łzy. Ja czasem płaczę i śmieję się jednocześnie 🙂

  3. Znakomite!
    I bardzo potrzebne – takie wlasnie zobrazowanie sprawy;)

    Wszystko jasno, czysto i klarownie.

    Kocham Kurs. Calym swoim umyslem:)

  4. Podobnie wyobrażałam sobie mój iluzoryczny świat zawarty w Bogu. I podobnie rozumiałam sposób wyjścia z bańki – poprzez miłość do świata, którym jestem. Twoja, Rafale, propozycja opuszczenia świata, dobitnie pokazała mi, że droga jest prosta, choć wykonanie trudniejsze, ale możliwe choćby na chwilę. Wystarczy pomnażać te chwile i pamiętać o świetle, o miłowaniu, o totalnym kochaniu wszystkiego, co pojawia się w mym świecie :D. Dziękuję Kochany <3

  5. Pomimo,że nie wszystko w pełni rozumiem czuje ciałem lekkość tego przekazu.
    Dziękuje

  6. „Palce są przecież częścią bańki. Innymi słowy, wszelkie środki, które stosujesz w ramach bańki nie mogą ci pokazać rzeczywistości poza nią.”
    Rafale świetne, bardzo obrazowo to przedstawiłeś – Dziękuje!
    Właśnie dlatego nie ma sensu szukania miłości, prawdy, pokoju…
    np. w innych związkach (niekoniecznie partnerskich), kursach czy innych sposobach poprawy swojego samopoczucia które pochodzą ze „świata” tej bańki- a wszystko to nią jest, ponieważ cały mój świat, cała moja tożsamość jest tą bańką!
    To mi również przypomniało tekst niedawnej lekcji 200
    „Nie ma innego pokoju prócz pokoju Bożego.”
    gdzie Jezus w różnych miejscach właśnie o tym pisze.
    Dziękuje Kochany 🙂

  7. Coraz lepiej…. rozedrgałem się 🙂 chociaż nie wiem czy to po kawie czy po tym tekście… 🙂 żartuję 🙂 i DZIĘKUJĘ 🙂