Wina a odpowiedzialność

Wina a odpowiedzialnośćPrzyjrzyjmy się przez chwilę kwestii winy i odpowiedzialności. Istnieje pokusa, by myśleć, że przyjęcie odpowiedzialności za to, co widzisz, oznacza wzięcie na siebie ciężaru winy. Nic bardziej mylnego! Gdy Jezus w Kursie Cudów prosi cię, abyś wziął odpowiedzialność za swój umysł, to wcale nie chce on, żebyś poczuł się bardziej winny. On przecież wie, że ty już czujesz się winny. Nie chce on pogłębiać twojej winy, lecz cię od niej uwolnić.

Jak możesz się uwolnić od winy, jeśli ją wzmacniasz w swoim umyśle? A wzmacniasz ją poprzez rozdwajanie swojego umysłu i projekcję winy na zewnątrz. Innymi słowy wytwarzasz w swoim umyśle złudzenie „kogoś innego”. W ten właśnie sposób przestajesz być odpowiedzialny za swój umysł.

Poczucie winy to niewzięcie odpowiedzialności.
Wzięcie całkowitej odpowiedzialności to koniec winy.

Gdy bierzesz odpowiedzialność za swój umysł, to znaczy, że przestajesz go rozdwajać, a więc nie masz już obiektu, na który mógłbyś przerzucać winę. Nie ma już żadnych innych. Pozostajesz tylko ty w swoim umyśle. Jak możesz być winny, gdy nie ma żadnych „innych”?  Nie możesz.

Oczywiście idee te są całkowicie niezrozumiałe dla umysłu, który identyfikuje się z ciałem. Dopóki wierzysz w rzeczywistość ciała, czy też w istnienie czegoś takiego, jak odrębna tożsamość, to wierzysz również w rzeczywistość winy. Nie można przecież być niewinnym ciałem lub niewinną odrębną tożsamością. Niewinność i oddzielenie to wzajemnie wykluczające się pojęcia. Albo jesteś niewinny, albo jesteś oddzielony. Tylko jedno z  dwojga może być prawdziwe.

To, na co się zdecydujesz, będzie prawdziwe dla ciebie. Jeśli zdecydujesz się podtrzymywać w swoim umyśle złudzenie odrębnej tożsamości, to wina stanie się dla ciebie prawdziwa (nawet jeśli ty osobiście będziesz się wydawał jej chwilowo nie doświadczać). Jeśli jednak zmęczyła cię już zabawa w oddzielenie i winę, to zatrzymaj się w tej chwili i zobacz, że tak naprawdę jesteś tylko ty w swoim umyśle. Cały świat stanowi jedynie odzwierciedlenie stanu twojej świadomości.

Teraz możesz wygłosić więc swoją deklarację wyzwolenia z iluzji oddzielenia i winy, mówiąc:

Jestem odpowiedzialny za to, co widzę.
To ja wybieram uczucia, których doświadczam
i decyduję o celu, który chcę osiągnąć.
 I to ja proszę o wszystko, co zdaje się mnie spotykać,
oraz otrzymuję to, o co poprosiłem.
(Kurs Cudów, Rozdział 21, II)

Stwierdzenie to przypomina ci o mocy twojego umysłu. Zamiast czuć się bezradnym wobec świata, ludzi, sytuacji, czy nawet swojego ciała, możesz zdecydować, że istnieje inny sposób patrzenia na to (Kurs Cudów, Lekcja 33). Twoja odpowiedzialność oznacza więc ni mniej, ni więcej, jak twoją zdolność do zmiany myślenia i postrzegania. Na czym polega ta zmiana? Na uznaniu, że pomyliłeś się w swoim myśleniu i postrzeganiu. Gdy to czynisz, znikają wszystkie skutki twoich pomyłek (Kurs Cudów, Rozdział 21, II). Rozumiesz? Znikają one dlatego, że uznałeś swoją pomyłkę! Przyczyna świata (czyli rozdwojenie twojego umysłu) była tylko pomyłką. Swoją pomyłką nie wywołałeś prawdziwych skutków, ponieważ pomyłka w Umyśle Boga jest niemożliwa. Bóg nie pomylił się co do ciebie. Stworzył cię niewinnym i nigdy nie zmienił o tobie zdania. Ty jednak musisz zmienić zdanie o sobie, abyś mógł przypomnieć sobie Boga i swoją niewinność.

2 Replies to “Wina a odpowiedzialność”

  1. Dziękuję z całego serca,za dobrostan jaki odczuwam po przeczytaniu tego Boskiego przesłania.Co za ulga i niewyobrażalnie ogromną wdzięczność płynie w mym chorym dotąd sercu wynikajaca z faktu bycia istotą Niewinną.Cale świadome zycie poszukuje Boga Żywego.I oto Jest-Jestem.Zamowilam książkę i ćwiczenia i podejmuję się „szerzenia” w Świecie rzeczywistym z Kursem Cudów.Pozdrawiam