Widzę to, co cenię

Nikt nie może widzieć świata, któremu jego umysł nie przypisał wartości. To niezwykle uwalniające zdanie z lekcji 130 Kursu Cudów. Przypomina mi, że widzę jedynie to, co cenię. Jeśli widzę chorobę, konflikt i ograniczenie, to znaczy, że je cenię. Co tak naprawdę cenię? Cenię odrębną tożsamość, ponieważ za wszystkimi przejawami niedoskonałości kryje się jedynie moje dążenie do bycia odrębnym. Czy mogę zmienić zdanie? Tak. Jest to decyzją, by nie cenić dłużej mojego oddzielenia i lęku, jaki się z nim wiąże. Gdy podejmuję tę decyzję, wyzwalam mój świat ode mnie samego – od mojego fałszywego „ja”. Wówczas rozpoznaję, że lęk był jedynie złudzeniem w moim umyśle. Uświadamiam sobie również, że patrząc na świat lęku, niczego tak naprawdę nie widziałem. Widzenie świata oddzielenia nie było żadnym widzeniem. Było ślepotą. W chwili gdy to rozpoznaję, przypominam sobie miłość, którą zdecydowałem się zapomnieć.

Widzę to, co cenię