To twój sen. To twoje przebudzenie.

To twój Syn. To twoje przebudzenie

Lekcja 31 i 32 Kursu Cudów mówią o tym, że możesz bardzo łatwo wyjść z więzienia własnego umysłu. A jesteś w więzieniu, dopóki wierzysz, że istnieje  coś na zewnątrz ciebie, co może wpłynąć na to, jak się czujesz. To nieprawda. Nie ma żadnego świata poza twoim umysłem. Doświadczasz jedynie tego, o co sam poprosiłeś. Takie jest prawo umysłu. Musi z tego wynikać prosty wniosek: Poprosiłeś o świat, który widzisz. Świat ci się nie przydarza. Ciało ci się nie przydarza. Sytuacje ci się nie przydarzają. Widzisz jedynie zewnętrzne odzwierciedlenie tego, czego pragniesz. Tu jednak zawarte jest również rozwiązanie: W chwili, gdy nie chcesz dłużej widzieć świata oddzielenia, to go po prostu nie ma, a więc nie możesz go już widzieć. Mówi o tym  lekcja 31, która przypomina ci, że nie jesteś ofiarą świata, który widzisz, oraz lekcja 32, która dopowiada, że wymyśliłeś sobie świat, który widzisz.

Przyjęcie pełnej odpowiedzialności za swój umysł jest kluczem do twojej wolności. Jest przypomnieniem o mocy, którą – jak ci się zdawało – utraciłeś. Jest rozpoznaniem, że świat, który widzisz, to twój sen. Gdyby to nie był twój sen, to nigdy nie mógłbyś uciec od konfliktu, nigdy nie mógłbyś się przebudzić. Ale to jest twój sen – twój własny sen o bólu, konflikcie i śmierci. Dzięki Bogu, że to twój sen. Gdy to rozpoznajesz, jakże łatwe, pewne i nieuniknione staje się twoje przebudzenie.

Przeczytaj poniższy fragment z Tekstu Kursu Cudów i przypominaj sobie o nim za każdym razem, gdy kusi cię, by myśleć, że ktoś lub coś innego sprawia, że czujesz się szczęśliwy lub nieszczęśliwy:

Taka jest po prostu tajemnica zbawienia: Robisz to sam sobie. Niezależnie od formy ataku, to wciąż jest prawdą. Ktokolwiek przybiera rolę wroga i atakującego, to wciąż jest prawdą. Cokolwiek wydaje się być przyczyną jakiegokolwiek bólu czy cierpienia, które czujesz, to wciąż jest prawdą. Albowiem nie zareagowałbyś wcale na postaci we śnie, gdybyś wiedział, że śnisz. Choćby były tak nienawistne i złośliwe, jak tylko chcą, nie mogłyby mieć na ciebie wpływu, chyba że nie udało ci się rozpoznać, że jest to twój sen.

Nauczenie się tej pojedynczej lekcji uwolni cię od cierpienia, jakąkolwiek formę ono przybiera. Duch Święty będzie powtarzał tę jedną wszechogarniającą lekcję o uwolnieniu do czasu, aż zostanie nauczona, niezależnie od formy cierpienia, która przynosi ci ból. Jakąkolwiek krzywdę przyniesiesz do Niego, On odpowie na nią tą bardzo prostą prawdą. Albowiem ta jedna odpowiedź usuwa przyczynę każdej formy smutku i bólu. Forma nie wpływa wcale na Jego odpowiedź, ponieważ chce On ciebie nauczać o tylko jednej przyczynie ich wszystkich, niezależnie od ich formy. A ty zrozumiesz, że cuda odzwierciedlają to proste stwierdzenie: „Ja to zrobiłem i to właśnie chcę odwrócić”. (Rozdział 27, część VIII)

Tak, ty to zrobiłeś. Ale pamiętaj, że nie uczyniłeś niczego prawdziwego. Sen to sen. Możesz się więc odprężyć. Choć twój umysł jest przyczyną świata, to nie zapominaj, że jest to świat złudzeń. Czy przyczyna złudzeń może cokolwiek znaczyć w rzeczywistości? Nie może. Tylko rzeczywistość jest prawdziwa, a złudzenia są złudzeniami. A więc gdy mówisz: „wymyśliłem sobie świat, który widzę”, to tak naprawdę mówisz: „patrzę jedynie na złudzenia swojego wytworu”. Innymi słowy wydaje ci się, że widzisz coś, czego w rzeczywistości nie ma. Jak trudne może być uwolnienie się od czegoś, czego nie ma? Tak trudne lub tak łatwe, jak twoja chęć, by zrezygnować ze swoich złudzeń.

Spójrz szczerze w swój własny umysł. Czy chcesz nadal podtrzymywać coś, co jest ograniczone, nietrwałe i zniszczalne? Czy też wolałbyś się raczej przebudzić do tego, co nieograniczone, stałe i wieczne? W rzeczywistości nie masz wyboru, bo rzeczywistość nie zna przeciwieństwa, a więc nigdy nie mogłeś jej zmienić. Ale ponieważ wydaje ci się, że masz wybór i że możesz się zmienić, więc zrobimy jedyny dobry użytek z iluzorycznej idei wyboru i zmiany. Podejmiemy decyzję, by nie śnić więcej. Wymienimy sny na niezmienną rzeczywistość. Nie musisz wiedzieć, jak to zrobić. Wystarczy tylko twoja decyzja. A doświadczenie twojej doskonałej Boskiej natury przyjdzie samo z siebie, gdy przestaniesz przeszkadzać, gdy przestaniesz próbować zmieniać rzeczywistość, gdy pozwolisz sobie być takim, jakim zawsze byłeś. Czemu by nie teraz?