Rzeczywistość znajdzie cię sama

Nie martw się rzeczywistością. Zajmij się spojrzeniem na swoje zaprzeczenie rzeczywistości, a wtedy rzeczywistość sama się sobą zajmie i objawi ci się bez żadnych przeszkód.

Pozorne przeszkody, jakie stają ci na drodze, wynikają z tego, że szukasz rzeczywistości, nie pozwalając sobie na doświadczenie, że już nią jesteś. Już jesteś Pełnią, Doskonałością, Mocą bez przeciwieństwa, Pokojem, Miłością. Twoje zaprzeczenie jest bez znaczenia. Ale dowiesz się tego dopiero wówczas, gdy na nie spojrzysz – gdy nie będziesz już rozdwajał swojego umysłu – gdy nie będziesz twierdził, że świat jest winny, a ty nie – gdy nie będziesz mówił, że twoje zaprzeczenie nie jest twoim. Ono jest twoim. To dobra nowina. Gdyby nie było twoim, nie mógłbyś nic na nie poradzić. Ale skoro jest twoim, to możesz z niego zrezygnować.

Rezygnujesz z zaprzeczenia, po prostu na nie spoglądając, nazywając je po imieniu, nie maskując go w żaden sposób. To droga dla odważnych, którzy są gotowi porzucić wszystkie maski, nawet maskę dobrego człowieka, czy uduchowionej istoty.

Gdy widzisz, że wszystko, co nie jest wieczne, stanowi zaprzeczenie wieczności, twoja przemiana staje się bardzo prosta. Nie próbujesz już niczego tutaj uzasadniać, bronić, poprawiać. Nie starasz się sprowadzić prawdy do swoich złudzeń. Nie usiłujesz twierdzić, że już znalazłeś Odpowiedź. Z całkowitą pokorą pozwalasz, by Odpowiedź znalazła cię sama.

A doświadczenie przychodzi zawsze, gdy umysł jest otwarty, gdy nie trzyma się żadnej koncepcji, gdy rozdaje wszystko, co ma – każdą myśl, którą uważał za swoją.

Doświadczenie rzeczywistości czeka więc tylko na twoje zaproszenie, abyś mógł się nim cieszyć. Zaproś je więc i nie przeszkadzaj, nie ograniczaj, nie wtrącaj swoich trzech groszy.

Bóg cię znajdzie. To pewne. Nie musisz Mu pokazywać drogi.