Rozpoznanie niemożliwości ataku

Jestem ŚwiatłemKtoś ostatnio zapytał mnie, co robić, gdy pojawia się chęć ataku:  Czy zatrzymać, się, spojrzeć do wnętrza, rozpoznać, że to nie ktoś inny, tylko „ja sam sobie to robię” i wtedy poprosić o pomoc? Może w tobie również pojawiło się podobne pytanie…  Chcę powiedzieć przede wszystkim, że praktyka zalecana przez ten Kurs Cudów to nie jakiś skomplikowany mentalny proces. To duchowa przemiana poprzez usunięcie w świetle tego, czego nigdy nie było. Żeby pozorny problem mógł zostać usunięty, potrzeba jedynie, żebyś przyniósł swoje iluzje do światła – żebyś się dłużej nie ukrywał. Twoja projekcja ataku na swojego brata była formą ukrywania się. Gdy bierzesz odpowiedzialność za swój umysł – za swój własny atak na samego siebie – to już się nie ukywasz. Jesteś tylko ty w świetle. I w ten sposób iluzja ataku, podtrzymywana przez projekcję, może być rozpoznana jako nicość.

A więc odpowiadając na pytanie: „co robić, gdy pojawia się chęć ataku?” mógłbym powiedzieć tak:

Zatrzymaj się i przypomnij sobie, że jesteś tylko ty, a wiec nikt nie może cię zaatakować. Już samo to rozpoznanie powinno zakończyć złudzenie ataku w twoim umyśle. Jeśli nadal odczuwasz gniew czy zaniepokojenie związane z myślą, że mógłbyś być zaatakowany lub mógłbyś atakować, to poproś o pomoc w zobaczeniu tego inaczej. Zaproś Ciszę, Światlo, Ducha Świetego. I w tej Ciszy/Duchu/Świetle spójrz na tę sytuację i zobacz jej niemożliwość. Uświadom sobie, że nie możesz być zaatakowany, ponieważ to ciało, z którym się identyfikowałeś, to nie ty. Ty bowiem jesteś Ciszą, Duchem, Światłem. I tylko tym. I wszystko tym jest.

One Reply to “Rozpoznanie niemożliwości ataku”