Przebaczenie jako włączenie

Przebaczenie jako włączenieJestem w trakcie tłumaczenia kolejnego wykładu Mastera Teachera i natknąłem się na jedno zdanie, którym od razu chciałbym się z wami podzielić. Oto ono:

Już sama idea, że oddzielałbyś od siebie jakiś myślokształt i zaprzeczał temu, że go wytworzyłeś w swoim umyśle, jest tym samym, co konflikt.

Co za prosta, a zarazem nieludzka myśl! W chwili gdy ją usłyszysz (czyli doświadczysz jej), będziesz wolny od konfliktu. Spójrz na to ze mną przez chwilę. Jako człowiek oddzielasz się od myślokształtów w swoim umyśle. Nie chcesz przyznać, że sam je  wytworzyłeś i że są jedynie myślami w twoim umyśle. Nazywasz je więc na przykład: „innym ciałem” lub „innym przedmiotem”. Może nawet myślisz, że takie rozdwajanie własnego umysłu jest normalne. Nie ma w tym nic normalnego. Oddzielanie się od samego siebie – od własnych myśli – to czysty konflikt. Jeśli te rzeczy byłyby naprawdę od ciebie oddzielone, to mogłyby ci przecież zagrozić. I robią to w każdej chwili, gdy nie bierzesz odpowiedzialności za swój umysł. Innymi słowy atakujesz siebie już poprzez zwykłe mówienie sobie: „to jestem ja, a to jest ktoś inny lub coś innego”. W takim stanie umysłu pokój nie jest w ogóle możliwy. Choć stan ten nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, to jednak bardzo w niego uwierzyłeś i stał się dla ciebie prawdziwy.

Gdzie zawiera się rozwiązanie? W przebaczeniu. A przebaczenie jest aktem „włączenia” czy też przyjęcia wszystkich i wszystkiego w pełnię swojego umysłu. Gdy zamiast oddzielać się od swoich myśli (ludzi, przedmiotów, świata), uznajesz, że to wszystko ty, wtedy przemiana twojego umysłu dokonuje się automatycznie. Nie ma z kim walczyć. Nie ma kogo atakować. Nie ma się przed kim bronić. Cóż ci wtedy pozostaje poza byciem w pokoju?

Idea wzięcia odpowiedzialności za swój umysł może wydawać się zwiększać konflikt, ale dzieje się tak tylko wtedy, gdy boisz się utracić swojego konfliktu. A boisz się go utracisz, ponieważ nie znasz niczego poza nim. Innymi słowy: Co byś zrobił bez tych wszystkich przedmiotów i ludzi, którzy mogą ci zagrozić? Nie mógłbyś dłużej trzymać się złudzenia odrębnego „ja”. Byłbyś w Niebie w całkowitym pokoju.

Przypomnienie sobie pokoju Nieba nie jest trudne. Wymaga tylko całkowitej szczerości wobec siebie. Nie wypieraj się więc tego, że to ty w tej sekundzie wytwarzasz to, co widzisz i to, czego doświadczasz. Przyznaj, że robisz to sam sobie, a poczujesz ulgę i radość. Przebaczenie dokonuje się samoczynnie już w chwili wzięcia odpowiedzialności za własne myśli. Jeśli jednak czujesz się winny, to znaczy, że jeszcze nie przyznajesz, że robisz to sam sobie. Nie szkodzi. Nie czuj się winny z tego powodu, że czujesz się winny. Po prostu zmień zdanie – przemień swój umysł. Masz moc, by zrobić to w tej chwili. Cała pomoc jest ci dana, w chwili, gdy już nie obwiniasz nikogo (nawet siebie). Gdy nie wytwarzasz więcej luki między swoimi myślami, to luka się wypełnia. Wypełnia się Bogiem. Wypełnia się światłem, życiem, pokojem – twoim prawdziwym Ja.

8 Replies to “Przebaczenie jako włączenie”

  1. „Nie wypieraj się więc tego, że to ty w tej sekundzie wytwarzasz to, co widzisz i to, czego doświadczasz. Przyznaj, że robisz to sam sobie, a poczujesz ulgę i radość”..

    Nie bardzo mogę poczuć ulgę myśląc o doświadczaniu jako dziecko nadużycia seksualnego ze strony ojca .. Czym jest niewinne siedmioletnie dziecko w ramionach własnego ojca? To ja się prosiłam o to doświadczenie? …

    • Wiem, że trudno jest to zrozumieć dopóki utożsamiasz się z ciałem, ze swoimi myślami i ze swoją historią. Z tej perspektywy to, co przeczytałaś, jest oczywiście niezrozumiałe i nielogiczne. Przesłanie, którego naucza Kurs Cudów, jest przesłaniem całkowitej odpowiedzialności. Dopóki nie weźmiesz całkowitej odpowiedzialności za swój umysł, nie doświadczysz wolności. Będziesz niewolnikiem lęku i winy. Gdy jednak weźmiesz odpowiedzialność za wszystko, czego doświadczasz, odzyskasz moc. Będziesz mogła zdecydować, że chcesz to widzieć inaczej. Będziesz mogła przebaczyć. Wszystko jest lekcją, która prowadzi cię do całkowitego uwolnienia ze złudzeń lęku i przypomnienia sobie prawdy Miłości – nawet tak skrajne doświadczenie jak molestowanie przez ojca. Być może w to nie wierzysz, ale tak naprawdę zanim pojawiłaś się na tym świecie, wybrałaś sobie swojego ojca i doświadczenie, jakie ci się przydarzy. Zrobiłaś to po to, żeby nauczyć się lekcji wybaczenia. Zrobiłaś to po to, żeby nauczyć się, że jedyną stosowną reakcją na kogokolwiek, niezależnie od tego, co rzekomo uczynił, jest Miłość.

  2. Jaka ulga, że wreszcie to przyszło do mnie, nie ma oddzielenia, wyparcia, zaprzeczenia, odrzucenia- jest Jedność!
    „To wszystko Ja, wszystkie myśli, ludzie, świat który postrzegam- to wszystko Ja!!!

  3. pomyślałam ,chcę Twój komentarz na temat przebaczenia i dostałam.dziękuję

  4. O dziękuję! Niech Bóg błogosławi nas wszystkich i każdego z nas!