Moc jest zawsze maksymalna

Moc jest zawsze maksymalna, ponieważ Bóg jest maksymalny. Dlatego nie ma żadnego kompromisu między prawdą a złudzeniem. Nie możesz być trochę fałszywy i jednocześnie trochę prawdziwy, trochę ciałem i trochę duchem. Jesteś albo jednym, albo drugim. Zawsze posługujesz się mocą Boga w 100%. Posługujesz się nią, aby stwarzać, tak jak Bóg – w duchu, wieczności i doskonałości, albo posługujesz się nią, by wierzyć w złudzenie oddzielenia od Boga. To jest ta sama moc.

Wiara w ograniczenie nie podlega stopniowaniu. Jest zawsze maksymalna. Nie możesz być odrobinę ograniczony. Albo jesteś całkowicie ograniczony, albo całkowicie wolny. Nie ma niczego pomiędzy. To bardzo dobra nowina. Gdy bowiem stajesz pośrodku swojego maksymalnego ograniczenia – swojego świata – nie próbujesz już się oszukiwać i szukać w nim wolności. Nie próbujesz być częściowy, bo wiesz, że nie możesz. A wtedy w samym środku totalnego ograniczenia doświadczasz totalnej wolności. Całkowita ciemność okazuje się całkowitym światłem. Dlaczego? Bo w rzeczywistości nie ma czegoś takiego, jak całkowita ciemność. Złudzenie ciemności, czyli złudzenie zła bądź ograniczenia, opierało się zawsze na wierze, że jest w nich jakaś odrobina światła, jakaś odrobina dobra, jakaś odrobina wolności. Ta dualistyczna wiara czyniła złudzenie znośnym. Dlatego nie chciałeś z niego zrezygnować. Dlatego wydawałeś się tkwić w czasie i przestrzeni przez tysiące lat, powtarzając sobie: „Nie jest aż tak źle”. Gdy już nie pozwalasz na ten kompromis w swoim umyśle i przez chwilę stajesz się maksymalny, zaczynasz doświadczać Boga.

Zaprzeczenie Bogu nigdy nie jest częściowe. Albo całkowicie zaprzeczasz rzeczywistości i wierzysz w złudzenia, albo porzucasz złudzenia i doświadczasz rzeczywistości. Nie ma niczego pomiędzy. Czyż to nie wspaniała wiadomość? Gdy bowiem uświadamiasz sobie, że twoje zaprzeczenie Bogu jest totalne, to nie próbujesz już przebierać wśród swoich złudzeń i zastanawiać się, które z nich jest bardziej prawdziwe. Rozpoznajesz, że żadna z twoich myśli i nic z tego, co widzisz, nie jest prawdziwe. Co za ulga! Teraz możesz obudzić się ze swojego snu o zaprzeczeniu rzeczywistości.

Nie można widzieć dwóch światów, które w żaden sposób nie pokrywają się ze sobą. Szukaj jednego z nich, a drugi zniknie. Tylko jeden pozostanie. Stanowią one spektrum wyborów, poza które nie możesz wyjść. Możesz wybrać tylko to, co rzeczywiste albo nierzeczywiste, nic ponadto. (Kurs Cudów, fragment lekcji 130)

Posłuchaj nagrania ze spotkania w Warszawie w dniu 10 listopada 2016 r.