Miłość bez oczekiwań

Miłość bez oczekiwańTylko twoje oczekiwanie od tej chwili, aby była inna niż jest, sprawia, że widzisz świat dualizmu, w którym poczucie braku wydaje się możliwe. Jeśli pozwolisz, aby ta chwila była dokładnie taką, jaka jest, to zobaczysz, że niczego w niej nie brakuje. Tym właśnie jest przebaczenie. Jest rozpoznaniem, że nic się nie stało i że wszystko już jest doskonałe.

Zmiana a oczekiwanie
W świecie oddzielenia, oczywiście, nic nie jest doskonałe, ponieważ wszystko w nim opiera się na idei ograniczenia i unicestwienia. To nie znaczy, że masz próbować zmieniać świat. Dopóki usiłujesz go zmieniać, to oczekujesz, że stanie się inny. A gdy oczekujesz, że stanie się inny, to urzeczywistniasz w swoim umyśle to, jakim wydaje ci się teraz. Urzeczywistniasz problem i nie potrafisz zobaczyć, że jest on jedynie złudzeniem w twoim umyśle.

Nie zmieniaj, lecz pozwól na zmianę
Czy to znaczy, że masz się pogodzić z tym, co widzisz, i niczego nie zmieniać? Bynajmniej. Masz nie zmieniać niczego na zewnątrz, ale musisz przemienić swój umysł, ponieważ uwierzyłeś w niemożliwą ideę oddzielenia. Jak przemienić swój umysł, jednocześnie niczego nie oczekując? Wyjaśnijmy to na przykładzie lekcji 21 Kursu Cudów, która zachęca cię, abyś powiedział: “Jestem zdeterminowany widzieć rzeczy inaczej” w stosunku do jakiejkolwiek sytuacji, która wywołuje twoją irytację, złość czy jakąkolwiek formę niepokoju. Zauważ, że lekcja ta nie prosi cię, abyś mówił: “Jestem zdeterminowany zmieniać rzeczy” ani nawet: “Jestem zdeterminowany przemienić swój umysł”. Masz jedynie wyrazić chęć, aby zobaczyć daną sytuację czy osobę inaczej. Wynika to z założenia, że w swoim obecnym stanie świadomości nie widzisz tego, co naprawdę jest, a jedynie swoje oczekiwania. I to one cię ranią. Gdy otwierasz swój umysł na to, co jest, zamiast skupiać się na tym, czego nie ma, czyli na złudzeniach, w które uwierzyłeś, zmiana dokonuje się automatycznie. Ty niczego nie zmieniasz, a jedynie pozwalasz na zmianę. Świadomość tego uwalnia cię od oczekiwania, jak owa zmiana powinna wyglądać. Nie denerwujesz się więc, gdy forma od razu się nie zmienia (np. twoje ciało nie zostaje natychmiast uzdrowione albo twój rzekomy wróg nie zmienia swojego sposobu zachowania), ponieważ nie masz oczekiwań. Skoro poprosiłeś o zmianę, to wiesz, że ona już nastąpiła, nawet jeśli nie widzisz jej natychmiastowych efektów.

Brak oczekiwań nie oznacza bierności
Czy rozumiesz teraz, że brak oczekiwań wcale nie oznacza bierności? Jeśli nie podoba ci się stan swojego umysłu, to go zmień! A zmieniasz go po prostu pozwalając, aby zmiana dokonała się dla ciebie. To jest prawdziwy sens akceptacji. Zamiast na przykład akceptować chorobę i śmierć (mylne rozumienie akceptacji), akceptujesz to, czym naprawdę jesteś, takim, jakim stworzył cię Bóg. To nie znaczy, że walczysz z chorobą i śmiercią lub próbujesz ich nie widzieć. Patrzysz na nie takimi, jakimi ci się jawią, ale nie uznajesz ich za swoją rzeczywistość. Uznajesz Boga za jedyną rzeczywistość. Nie ma w tym oczekiwania. To stwierdzenie faktu. A złudzenie musi zniknąć, gdy przyjmujesz prawdę.

Oczekiwanie aprobaty prowadzi do cierpienia
Nie oczekuj uznania od świata i od Boga za swoje dobre uczynki. Gdy szukasz uznania, to upierasz się, że jesteś niepełny i twierdzisz, że dopiero czyjeś uznanie cię dopełni. To nieprawda. W tobie samym już jest wszystko, czego na próżno szukasz na zewnątrz. Sam Bóg to w tobie umieścił. Nie próbuj zasłużyć na miłość, bo w ten sposób pozbawiasz się świadomości miłości, którą już jesteś. Nie musisz się dowartościowywać za pomocą zewnętrznej aprobaty, ponieważ już jesteś pełnowartościowy. Rozpoznasz to, gdy zamiast oczekiwać, będziesz dawał. Właśnie w ten sposób uświadomisz sobie, że nie jesteś ciałem. Gdy dasz całego siebie, to nic więcej nie pozostanie. Jeśli wciąż wydaje się pozostawać jakaś cząstka twojej odrębnej tożsamości, to znaczy, że nie dałeś całego siebie i wciąż czegoś oczekujesz. Nic nie szkodzi. Nie obwiniaj się, bo to również byłoby oczekiwaniem od tej chwili, aby była inna niż jest. A ona już jest doskonała. A więc bądź wolny w tej chwili, dając jej pełnę uwagę.

Koniec oczekiwań to koniec stresu
Gdy zobaczyłem po raz pierwszy, z jakim stresem wiąże się oczekiwanie od tej chwili, aby była inna niż jest, zrobiłem eksperyment w swoim umyśle. Zamiast się denerwować, że coś jest nie takie, jakim chciałbym, aby było jest, i próbować to zmienić, zdecydowałem się być świadomy tej chwili. Zauważyłem więc to, jak się czuję i co się dzieje w moim ciele. Zwróciłem uwagę na pojawiające się we mnie napięcie i można powiedzieć, że na chwilę je pokochałem. W jaki sposób? Poprzez danie mu pełnej uwagi. Gdy dałem mu pełną uwagę, napięcie ustąpiło i zobaczyłem, że nie było, po co się napinać. Ta chwila już była doskonała.

Przebaczenie jako koniec oczekiwań
Gdy pojawi się jakaś sytuacja, na którą zaczniesz reagować irytacją, zatrzymaj się i przypomnij sobie, że patrzysz w tej chwili na swoje oczekiwania – na swoją interpretację rzeczywistości, a nie na to, co jest, i próbujesz urzeczywistnić swoje złudzenia. Nie możesz ich jednak urzeczywistnić. Przestań próbować. Przebacz, a to zniknie. (Kurs Cudów, fragment lekcji 193)

Jak to zrobić w praktyce? Nie oczekuj, że drugi człowiek się zmieni. On nie musi się wcale zmieniać. On już jest doskonały. Jest doskonałym odzwierciedleniem twojego umysłu.. Zobaczysz to, gdy przestaniesz próbować go poprawiać lub oceniać w swoim umyśle. Jedyne, co się musi zmienić, to twoje błędne postrzeganie. Postrzegałeś bowiem iluzję – błąd, którego nie ma. Zamiast tego zdecyduj się widzieć w swoim bracie światło i miłość. One już w nim są i zobaczysz je, gdy skupisz na nich swoją uwagę, zamiast wypominać bratu (werbalnie lub nawet w swoich myślach) krzywdy, które rzekomo wyrządził. W ten sposób może po raz pierwszy zaczniesz WIDZIEĆ swojego brata zamiast swoich oczekiwań i wyobrażeń. A gdy zobaczysz go takim, jakim jest, zobaczysz siebie.

Nikt nie jest ci nic winien
Gdy myślisz, że ktoś cię osądza, jest tak dlatego, że osądziłeś sam siebie. Zamiast osądzać swojego brata jako oddzielonego od ciebie, daj mu swoją miłość. Nie oczekuj od niego wdzięczności. Nie myśl, że powinien się “odwzajemnić”. Komu miałby się odzwajemniać? Odrębnej tożsamości? Gdy dajesz w pełni siebie, to nie ma już żadnej tożsamości, która mogłaby potrzebować wzajemności. Gdy dajesz jedynie miłość bez żadnego ukrytego planu, żadnej nadziei, że otrzymasz coś w zamian, to jesteś wolny. Nie poczujesz się więc urażony nawet wtedy, gdy pozornie twoja miłość zostanie odrzucona, ponieważ wiesz, że dar prawdziwie dany nie może zostać odrzucony. Pozory nie są w stanie przyćmić światła twojej miłości.

Dawanie uwalnia od oczekiwania
Prawdziwe dawanie nie jest wymianą. Wszelka wymiana opiera się bowiem na oczekiwaniu i braku.  A więc jeśli chcesz być wolny od braku, to zacznij dawać i nie oczekuj, że coś ci się należy za twoje dawanie. Nic ci się nie należy. Przyczyna jest prosta: w rzeczywistości nie potrzebujesz niczego, bo już otrzymałeś wszystko od Boga, a więc nie ma w tobie żadnego braku. A jeśli bardzo chcesz nagrody, to niech nagrodą będzie twoje dawanie. Bo tym tak naprawdę jest. Dlaczego? Ponieważ dajesz jedynie samemu sobie. Gdy zaczynasz to sobie uświadamiać, to chcesz dawać jeszcze więcej, ponieważ widzisz, że im więcej dajesz, tym więcej masz. Gdy dajesz miłość, to natychmiast czujesz miłość, którą dajesz.

Być może nie będzie ci początkowo łatwo pojąć idei dawania samemu sobie w odniesieniu do rzeczy materialnych, gdyż oddanie  przemiotu oznacza, że nie masz go więcej w swoim posiadaniu. Ale w miarę jak zaczniesz coraz częściej praktykować dzielenie się dobrami materialnymi, to uświadomisz sobie, jak wiele wydarza się wtedy w twoim umyśle. Po pierwsze wyzwalasz swój umysł z przekonania, że dana rzecz określa twoją tożsamość i uwalniasz się od lęku związanego z posiadaniem. Po drugie, gdy dajesz bez oczekiwania wzajemności, a zwłaszcza gdy dajesz w sposób anonimowy, to podważasz fundamenty ego (które chce się chełpić swoją dobroczynnością) i w ten sposób przypominasz sobie, że ego to nie ty. Po trzecie zaczynasz doświadczać, że dawane przez ciebie rzeczy czy pieniądze reprezentują idee. Każdy dar dany bez oczekiwania (nawet jeśli jest to dar materialny) jest darem miłości. Zaś idea miłości szerzy się, gdy jest rozdawana. Dawanie jest otrzymywaniem. Dawanie jest końcem oczekiwania. Dawanie jest otwarciem umysłu na prawdziwy sens stwarzania.

2 Replies to “Miłość bez oczekiwań”

  1. Kochany Rafale ,dziękuje za tego bloga .
    Nigdy za dużo przypominajek,że dawanie jest otrzymywaniem.