Kurs dla niewidomych

Kurs dla niewidomychPrzy okazji praktyki lekcji 20 Kursu Cudów ktoś ostatnio zapytał się mnie, dlaczego mówimy tylko „jestem zdeterminowany widzieć”, a nie na przykład „widzieć i słyszeć”.

Po pierwsze trzeba powiedzieć, że gdy mówisz: „Jestem zdeterminowany widzieć”, to domyślnie zakładasz, że w obecnym stanie swojego umysłu w ogóle nie widzisz. Oczy ciała niczego nie widzą. One jedynie oceniają, szufladkują, postrzegają ograniczenie i oddzielenie. A to nie jest widzeniem. Równie dobrze można by powiedzieć, że to, co robią uszy ciała, nie jest słyszeniem, a to, co robi mózg, nie jest myśleniem. Czy potrafisz przyznać, bez obrazy, a może nawet z radosnym śmiechem, że jako człowiek jesteś ślepy, głuchy i głupi? Jeśli tak, to jesteś dużo dalej niż myślisz w swojej przemianie. Nie bronisz już bowiem tego, co – jak ci się wydaje – wiesz, lecz otwierasz swój umysł na doświadczenie czegoś zupełnie nowego. To doświadczenie nazywamy w Kursie Cudów prawdziwym widzeniem.

No właśnie, ale dlaczego widzeniem, a nie widzeniem i słyszeniem? Czy widzisz, jak natychmiast zaczynasz kategoryzować i rozróżniać aspekty swojego postrzegania? Jedno nazywasz widzeniem, a drugie słyszeniem. Takie podziały może robić tylko umysł, który uwierzył w swoje zmysły i podzielił je na zmysł wzroku, słuchu, dotyku, zapachu i smaku. Prawdziwe postrzeganie, do którego prowadzi Kurs Cudów, nie ma nic wspólnego ze zmysłowym postrzeganiem. Prawdziwe widzenie odnosi się do umysłu, a nie do wzroku.

Prawdziwe widzenie jest nie tylko nieograniczone przez przestrzeń i odległość, ale też nie zależy wcale od oczu ciała. Umysł jest jego jedynym źródłem. (Kurs Cudów, lekcja 30)

Zacytowany fragment z lekcji 30 przypomina również o istocie prawdziwego postrzegania, o którym była już mowa we Wprowadzeniu do Książki Ćwiczeń: Prawdziwe postrzeganie jest nieograniczone. Praktyka lekcji z Książki Ćwiczeń służy temu, aby zastąpić zmysłową percepcję (która obejmuje nie tylko wzrok, ale i inne zmysły) doświadczeniem prawdziwego postrzegania, które nie zna granic. Jest ono przeciwieństwem twojego obecnego sposobu widzenia (Książka Ćwiczeń, Wprowadzenie). Gdy mówisz „jestem zdeterminowany widzieć”, to tak naprawdę prosisz o doświadczenie tego, kim jesteś, ponad wszelkimi ograniczeniami.

Drążąc temat jeszcze głębiej, można by zapytać, dlaczego w Kursie mówimy o prawdziwym widzeniu a nie prawdziwym słyszeniu? I dlaczego Kurs tak często odwołuje się do zmysłu wzroku, prosząc na przykład, abyś rozejrzał się dookoła i odniósł ideę na dany dzień do tego, na co padnie twoje spojrzenie? Po pierwsze dlatego, że zmysł wzroku jest głównym zmysłem, którego używasz do zdobywania informacji o swoim świecie. Po drugie dlatego, że funkcjonowanie zmysłu wzroku można łatwo powiązać z tym, jak działa twój umysł, gdy zaprzecza rzeczywistości. Nie chodzi jednak o sam zmysł wzroku, ale o to, w jaki sposób, jako człowiek, myślisz. Mówi o tym szczególnie lekcja 15, która pokazuje ci, że myślisz w oparciu o obrazy. Twoje myśli jawią ci się jako wyobrażenia, które – jak ci się wydaje – widzisz i dlatego nie rozpoznajesz ich jako nicości. To nie jest widzenie. To jest tworzenie wyobrażeń. Zajmuje ono miejsce widzenia, zastępując wizję iluzjami (Kurs Cudów, lekcja 15).

Proponuję ci zrobienie małego eksperymentu: Zamknij oczy i pomyśl przez chwilę o jakimś obiekcie, na przykład o księżycu, o słoniu, o budynku, w którym mieszkasz, o swojej mamie lub o czymkolwiek innymi. Czy widzisz, że twoja myśl jawi ci się jako wyobrażenie? Nie musisz patrzeć na daną rzecz oczami ciała, aby widzieć ją w swoim umyśle. Jeśli z kolei jesteś niewidomy (a z tego, co wiem, pare niewidomych osób korzysta z tego bloga), to oczywiście posługujesz się innymi zmysłami niż wzrok, aby wytwarzać wyobrażenie rzeczywistości. Ale nawet jeśli to wyobrażenie zostało zbudowane na podstawie dźwięków, zapachów, czy dotknięć, to i tak masz w głowie jakieś wyobrażenie na temat rzeczywistości. Można więc powiedzieć, że choć nie widzisz świata oczami ciała, to widzisz go w swoim umyśle.

A teraz pomyśl sobie o jakiejś sytuacji, która cię niepokoi. Zobacz ją w swoim umyśle, a następnie powiedz „jestem zdeterminowany widzieć tę …. (nazwij sytuację) inaczej”. Nawet jeśli jesteś niewidomy, to nie miałoby przecież sensu, abyś mówił na przykład: „jestem zdeterminowany słyszeć tę sytuację inaczej”. Możesz z powodzeniem stosować ćwiczenia tego Kursu do świata, który widzisz w swoim umyśle. I gdy mówisz z kolei: „ponad wszystko chcę widzieć …. (moją matkę, ten stół, moje ciało, itp.) inaczej”, to prosisz, aby twoje wyobrażenia na temat tych rzeczy zostały zastąpione doświadczeniem Chrystusowego widzenia, które nie jest ograniczone ani wielkością, ani kolorem, ani temperaturą, ani odległością, ani kształtem, ani strukturą, ani smakiem, ani zapachem. To siła Boga w tobie jest światłem, w którym widzisz, tak jak Umysł Boga jest umysłem, którym myślisz (Kurs Cudów, lekcja 92).

Warto zwrócić uwagę na to, co powiedział Jezus do człowieka, którego uzdrowił z fizycznej ślepoty: Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło (J 5,14). Co może być gorszego niż fizyczna ślepota? Zapomnienie, kim się naprawdę jest. Gdy Jezus mówi temu człowiekowi, aby nie grzeszył więcej, to tak naprawdę przykazywał mu, aby uznał Miłość Boga za swoją jedyną rzeczywistość i nie podtrzymywał więcej złudzenia odrębnej tożsamości. To bowiem wiara w odrębną tożsamość, a nie fizyczna ślepota, czyniła go upośledzonym.

A zatem prawdziwe widzenie to uwolnienie od ślepoty ograniczonego ludzkiego umysłu. Niezależnie od tego, czy jesteś „niewidomy”, czy też posługujesz się oczami ciała, to i tak niczego nie widzisz. Nie ma różnicy między złudzeniami „niewidomego” i „widzącego”. Obaj są tak naprawdę niewidomi, gdyż obaj wyobrażają sobie świat oddzielenia i ograniczenia. Kurs Cudów można by w pewnym sensie nazwać kursem dla niewidomych. Niewidomi to, ci, którzy wyobrażają sobie świat, zamiast go widzieć. Wyobrażenia zaś nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Jeśli potrafisz przyznać się do swojej ślepoty, to już otworzyłeś swój umysł na doświadczenie prawdziwego widzenia. Ono zaś pokaże ci, że nie ma czegoś takiego, jak ktoś inny. Prawdziwe widzenie widzi bowiem jedność we wszystkim i we wszystkich.