Jak cud skraca czas?

Cud skraca czas. Zastępuje powolny proces ewolucyjny, który mógłby zająć tysiące lat. Uświadamia ci nierzeczywistość tego, co wydawało ci się problemem i przypomina prawdę. Jeśli chcesz więc doświadczyć cudu, nie proś o rozwiązanie konkretnego problemu, lecz o przypomnienie sobie, kim jesteś.

Cuda wykraczają poza ciało. Są one nagłymi przeskokami w niewidzialność, z dala od poziomu cielesnego. Dlatego właśnie uzdrawiają. (Kurs Cudów, Rozdział 1, Zasady cudów, zasada 17)

Najpierw doświadczasz wyniesienia poza czas – ponad pole bitwy – poza ramy odniesienia, w których próbowałeś rozwiązać problem. Gdy chwilę później wracasz do czasu, wracasz ze świadomością tego, kim jesteś. Twoje postrzeganie świata jest zupełnie inne. Problem albo zniknął, albo postrzegasz go inaczej. Nie jest on więcej żadną przeszkodą.

Gdy proszę Jezusa o pomoc, nie proszę o ograniczone rezultaty w czasie (zdrowsze ciało, lepsza sytuacja materialna, czy idealne miejsce parkingowe), ale o skrócenie czasu. Zdaję sobie bowiem sprawę, że nie wiem, co jest dla mnie najlepsze w jakiejkolwiek sytuacji. Poprawiona sytuacja materialna, lepsze mieszkanie, czy łatwo odnalezione miejsce parkingowe wcale nie muszą oznaczać, że znalazłem się bliżej Boga. Posługiwanie się mocą umysłu, by poprawić swój sen, jest oczywiście możliwe, ale nie prowadzi ono do obudzenia. Jest ono zaledwie nietwórczym zastosowaniem umysłu nazywanym w Kursie Cudów magią. Oto znalazłeś magiczną formułę, by poczuć się lepiej, ale czy na pewno wiesz, kim jesteś?

Takie podejście nie oznacza wcale, że masz być chory, że masz klepać biedę, czy też poruszać się po swoim świecie z trudnością. Wręcz przeciwnie. Poczucie obfitości, pełni, radości i łatwości działania jest naturalnym rezultatem polegania umysłu na cudach. Nie dzieje się to jednak na twoich warunkach i nie opiera się na ludzkim rozumieniu i standardach.

Cud jest narzędziem uczenia się, które zmniejsza potrzebę czasu. Ustanawia on przedział czasowy niezależny od przebiegu czasu i nie podlegający jego zwykłym prawom. W tym sensie cud jest czymś pozaczasowym. (Kurs Cudów, Rozdział 1, Zasady cudów, zasada 47)

Nie chodzi więc o rozwiązanie problemu tak, jak go postrzegasz, lecz o najlepsze możliwe rozwiązanie, które ostatecznie pokazuje ci, że problem nie jest prawdziwy. Odwrotnością polegania na cudach – czyli przedłużaniem czasu – byłoby poleganie na sobie, czyli podejmowanie decyzji samemu w oparciu o to, czego nauczyłeś się w przeszłości. To zaś nieuchronnie wiąże się z poczuciem utraty spokoju.

Gdy więc proszę o skrócenie czasu w chwili, gdy na przykład szukam miejsca parkingowego, miejsce parkingowe czasem pojawia się od razu, a czasem dużo dużo później. To nie ma znaczenia. Nawet jeśli pojawia się kilometr dalej, to nie znaczy, że mój czas został przedłużony. W tym miejscu mogę przecież spotkać kogoś, kto potrzebuje uzdrowienia lub może mi zaoferować uzdrowienie. Może się tam wydarzyć coś, co jest poza jakąkolwiek możliwością percepcyjnej oceny. Skrócenie czasu poprzez cud nie podlega więc ludzkim prawom ciągłości liniowego czasu. Nie tyle chodzi o zrobienie szybciej czegoś, co sobie zaplanowałem, lecz o szybsze  przypomnienie sobie, kim jestem. Skrócenie czasu jest więc w rozumieniu Kursu Cudów skróceniem sekwencji, w której myślę o sobie, jako odrębnej istocie w czasie i przestrzeni. Jest odczynieniem tego, co myślałem, że mam jeszcze do zrobienia. Jedyne, co miałem do zrobienia, to przypomnieć sobie, że już jestem taki, jakim stworzył mnie Bóg.

Cud minimalizuje potrzebę czasu. W płaszczyźnie podłużnej, czyli horyzontalnej rozpoznanie równości członków Synostwa zdaje się wymagać niemal nieskończenie dużo czasu. Cud jednakże pociąga za sobą nagłe przesunięcie z percepcji horyzontalnej na wertykalną. To wprowadza przerwę w czasie, z której dający i biorący wyłaniają się razem dużo dalej w czasie, niż byliby w przeciwnym razie. Tak więc cud ma wyjątkową właściwość znoszenia czasu w takim stopniu, że czyni zbędnym ten okres, który obejmuje. Nie ma żadnego związku między czasem trwania cudu, a czasem, do którego on się odnosi. Cud zastępuje uczenie się, które mogłoby zająć tysiące lat. Czyni on to dzięki leżącemu u podstaw rozpoznaniu doskonałej równości dającego i biorącego, na której opiera się cud. Cud skraca czas przez zburzenie go, eliminując w ten sposób niektóre przedziały czasowe. Dokonuje on tego jednak w obrębie dłuższej sekwencji czasu. (Kurs Cudów, Rozdział 1, II)