Czym jest Chrystus?

Chrystus często jest utożsamiany jedynie z postacią Jezusa. Chrystus to jednak nasza wspólna doskonała Jaźń, którą podzielamy. Jezus rozpoznał tę Jaźń w swoim doświadczeniu oświecenia. Utożsamiwszy się z Chrystusem – doskonałym Synem Boga – teraz pokazuje ci poprzez swój Kurs Cudów, że jesteś tym samym, co on. Bóg ma jednego Syna. I ty nim jesteś. Oto fragment z Kursu Cudów, który mówi o tym, czym jest Chrystus:

Chrystus to Syn Boga, jakim On Go stworzył. Jest tym Ja, które podzielamy i które jednoczy nas ze sobą nawzajem, jak również z Bogiem. Jest Myślą, która wciąż przebywa w Umyśle będącym Jego Źródłem. Chrystus nie opuścił Swego świętego domu ani nie utracił niewinności, w której został stworzony. Na zawsze niezmieniony trwa w Umyśle Boga.

Chrystus jest ogniwem łączącym, które utrzymuje cię w jedności z Bogiem i zapewnia, że oddzielenie jest jedynie złudzeniem rozpaczy, albowiem w Nim nadzieja będzie trwała na zawsze. Twój umysł jest częścią Jego Umysłu, a Jego Umysł częścią twojego. Chrystus jest tą częścią, w której znajduje się Odpowiedź Boga; gdzie wszystkie decyzje zostały już podjęte, a sny przeminęły. Pozostaje nieporuszony tym, co widzą oczy ciała. Choć Ojciec złożył w Nim środki służące twojemu zbawieniu, to wciąż pozostaje On tym Ja, które, podobnie jak Jego Ojciec, nie zna grzechu.

Będąc domem Ducha Świętego i zamieszkując jedynie w Bogu, Chrystus pozostaje w pokoju, w Niebie twojego świętego umysłu. Jest to jedyna część ciebie, która ma rzeczywistość w prawdzie. Reszta to sny. Jednakże sny te zostaną dane Chrystusowi, by zblaknąć wobec Jego chwały i odsłonić ci wreszcie twoje święte Ja – Chrystusa.

Duch Święty sięga od Chrystusa w tobie ku wszystkim twoim snom i zaprasza je, by przyszły do Niego i zostały przełożone na prawdę. On wymieni je na ostateczny sen, który Bóg wyznaczył jako kres wszystkich snów. Gdy bowiem przebaczenie obejmie ten świat, a pokój przyjdzie do każdego Syna Bożego, cóż mogłoby jeszcze zachować rzeczy oddzielnymi, bo i cóż poza obliczem Chrystusa pozostanie do ujrzenia?

I jak długo będziemy widzieli to święte oblicze, skoro jest ono tylko symbolem tego, że czas nauki przeminął i cel Pojednania został w końcu osiągnięty? Tak więc postarajmy się znaleźć oblicze Chrystusa i nie patrzmy na nic innego. Widząc Jego chwałę, będziemy wiedzieli, że nie potrzebujemy nauki, czasu czy też postrzegania ani niczego innego poza świętym Ja – Chrystusem, którego Bóg stworzył jako Swego Syna.

(Kurs Cudów, Książka Ćwiczeń)