Czy dbać o ciało?

Poniższe pytanie przyszło jako komentarz do lekcji online i stało się inspiracją do napisania krótkiego tekstu.

Lekcja 97 – Jestem duchem – od kilku dni myślę o ciele fizycznym, ta lekcja mówi, że przyjmując doświadczenie ducha, przemienia się moje ciało. Czy zgodnie z tą ideą mam porzucić, odpuścić „dbanie” o nie ? Mam na myśli dobre odżywianie, suplementowanie itp. Przepraszam za to przyziemne pytanie , ale chodzi mi to cały czas po głowie, nie daje spokoju. gorąco pozdrawiam, dziękuję za to co robisz i za Kurs Cudów……

To jest dobre pytanie, nie musisz przepraszać 🙂 Doświadczenie ducha nie tylko przemienia ciało, ale pokazuje Ci, że jest ono nic nieznaczącą myślą bez żadnej prawdziwej treści. To pozwala Ci spojrzeć na ciało zupełnie inaczej, bez nadawania mu zbędnej wagi. To nie znaczy jednak, że odrzucasz ciało (odrzucenie go byłoby jego dalszym urzeczywistnianiem). Ubierasz je, myjesz i karmisz, ale bez wyolbrzymiania jego roli i nie wierząc już, że twoja siła pochodzi np. z tego, jak je nakarmisz. Twoja siła pochodzi od Boga i jest On jedyną Siłą bez przeciwieństwa. Nie zrozumiesz tego jednak, dopóki identyfikujesz się z ciałem i dopóki wierzysz, że twój umysł jest zawarty w ciele. Twoja przemiana polega więc na porzuceniu fałszywej identyfikacji (z ciałem, z ego, z myślami, ze światem) i przyjęciu prawdziwej identyfikacji (z Duchem, z Bogiem).

Co do suplementacji i dobrego odżywiania, to warto spojrzeć na to jako na przekonania. To, co umysł uznał za „złe odżywianie” to tylko inne przekonanie związane z identyfikacją z ciałem. Wszystkie te przekonanie są fałszywe z punktu widzenia duchowej rzeczywistości. To nie znaczy jednak, że masz teraz jeść byle co, bo to wcale nie zademonstruje twojego uwolnienia od fałszywych przekonań. Chodzi jedynie o to, żeby skupić swoją uwagę na jednym celu, jakim jest uzdrowienie umysłu od fałszywej identyfikacji, dzięki przypomnieniu sobie prawdy (czyli tego, że jesteś duchem). I od tego wychodząc będziesz wiedzieć, co masz w danym momencie jeść i pić, gdzie masz się udać, co masz powiedzieć, itp. Uczysz się oddawać swoje życie i swoją wolę w Ręce Boga. Gdy to robisz, ciało (i jego dobrostan) przestaje być celem samym w sobie. Twoim celem jest teraz wolność od fałszywego utożsamienia. Ciało zaś staje się środkiem niesienia tej wolności tym, którzy nadal wierzą, że są zniewoleni wewnątrz ciała (Kurs Cudów, fragment lekcji 199). Innymi słowy jedynym przeznaczeniem twojego ciała staje się komunikowanie prawdy. A w tym jego dobrostan jest zapewniony.

Można powiedzieć, że ciało jest przez chwilę twoim pojazdem. Dbasz o nie trochę tak, jak dbałabyś o samochód. Podchodzisz do niego z miłością, bo chcesz, żeby twój samochód dobrze ci służył. Nie zderzasz się więc z innymi samochodami, myjesz szyby, żeby widzieć, gdzie jedziesz i dbasz o silnik poprzez okresowe dolewanie oleju. Robisz to wszystko nie dlatego, że nagle uwierzyłaś, że jesteś swoim samochodem, ale dlatego, że twój samochód może cię przewieźć z punktu A do B. To jest jego jedyna rola. Podobnie jest z ciałem. To twój pojazd, który cię prowadzi do tych, którzy są w stanie „zobaczyć” twój przemieniony umysł w twojej uśmiechniętej twarzy. Warto jednak pamiętać, że nie ty jesteś mechanikiem. Jest nim Duch Święty. Krótko mówiąc, nie musisz wiedzieć, jaki olej jest najlepszy dla twojego pojazdu. Nie musisz nawet wiedzieć, jak dojechać z punktu A do B. Możesz się zdać na ponadczasowy GPS, jakim również jest Duch Święty. 🙂

Więcej o kwestiach związanych z ciałem, żywieniem, itp. mówię w artykułach:

One Reply to “Czy dbać o ciało?”

  1. Dziękuję 🙂
    wiedziałam, że uzyskam odpowiedź, nie spodziewałam się jednak tak jasnej i rzeczowej, a porównane ciała z samochodem w prosty sposób rozwiało moje wątpliwości.
    Dziękuję za pomoc….