Cud nowej decyzji

Czarna dziuraW tej sekundzie zapada decyzja. Nie da się tego uniknąć. Gdy patrzę na świat idąc ulicą, dokonuję roztrzygającego wyboru w swoim umyśle. Wybór jest szybki, jak cięcie noża. Używam całej mocy Boga, by go dokonać. Widok, który rozciąga się przede mną jest świadkiem wyboru, którego dokonałem. Aha, widzę ulicę, odrębnych ludzi chodzących obok mnie, słońce gdzieś w oddali, a po środku ja. Wybrałem identyfikację z ciałem. Niby nic, niby wszystko w porządku, przecież wszyscy tak robią.

Nie wszyscy! Czuję bardzo wyraźnie, że to ja w tej sekundzie wytwarzam tę ulicę, tych ludzi, to słońce. Po co? Po to, by poczuć się odrębnym od Boga. Pokazuję Bogu środkowy palec i mówię: „Widzisz, radzę sobie bez Ciebie, bez Twojej miłości”.  W ten oto sposób podejmuję decyzję, by odciąć się od Źródła swego życia. Wybieram więc chorobę, poczucie braku, cierpienie i śmierć. Tym, i niczym innym, jest moja identyfikacja z ciałem.

W tej samej sekundzie czuję ból oddzielenia. Tym razem już bez znieczulenia. Bez odurzania się pozornymi korzyściami, jakie mam z utożsamienia z ciałem. Czuję swoje zaprzeczenie Bogu. Bez projekcji winy na kogoś innego. I wtedy wydarza się cud. Cud nowej decyzji.

Pojawia się on na dnie moich najciemniejszych chwil. Nie ma w nich udawania. Jest tylko odczucie tego, co jest, takim, jakie jest. Bez żadnych upiększeń, bez retuszu.

I gdy tak stoję po środku mojego świata, widząc, że to ja go w tej chwili wytwarzam, nowa decyzja podejmuje się sama. Musi się podjąć sama, gdyż nie mam już drogi ucieczki od bólu. Jestem bólem mojego świata. Jestem jego lękiem. Jestem kwintesencją zaprzeczenia. Nie mam teraz wyjścia, jak tylko poddać się. I tak dokonuje się przemiana. Ego umiera, a ożywam Ja, prawdziwy Ja. I słyszę, jakby Bóg szeptał do mojej duszy: „Wszystko w porządku, nic się nie stało. Jestem z tobą”. I wtedy wszystko staje się jasne. Widzę, że ból, lęk, śmierć były niczym. Czuję bowiem w sobie poruszenie energii miłości, w której rozpływa się całe moje zaprzeczenie. Teraz rozumiem, że wszystko, co widzę w świecie oddzielenia, to całkowite złudzenie. Tylko prawda jest prawdziwa. I nie potrzebuję niczego innego.

Co się teraz dzieje z moim światem? Niby wciąż widzę tą samą ulicę, tych samych ludzi, to samo słońce. Ale wszystko jest inne, bo ja jestem inny. Dokonałem nowego wyboru, ostatniego wyboru. Zdecydowałem się na Boga.

2 Replies to “Cud nowej decyzji”