Ciało jako narzędzie nauki

Ostatnio jedna ze studentek Kursu Cudów zmagająca się z nadwagą ciała napisała do mnie email, w którym wyraziła swoje zniechęcenie z powodu niemożności dokonania skutecznej zmiany w swoim życiu. Jej słowa odzwierciedlały charakterystyczne dla wielu studentów Kursu utknięcie między próbą zmiany ciała (np. poprzez dietę) a odrzuceniem prób zmiany ciała ze względu na myślenie, że ciało nie jest ważne. Wyjście z konfliktu nie jest jednak możliwe ani poprzez nadmierne skupienie na ciele, ani poprzez odrzucenie ciała. Prawda leży po środku. Pozwolę sobie przytoczyć swoją odpowiedź dla tej osoby, żeby to zilustrować:

To, że nie jesteś ciałem, jak mówi Kurs Cudów, nie oznacza, że nie zwracasz uwagi na to, co Ci ciało mówi. Jako narzędzie komunikacji, a zarazem narzędzie nauki, ciało komunikuje Tobie i światu, jaki jest stan Twojego umysłu. Nie chodzi więc o zaniedbywanie ciała czy zbywanie go, ani też – z drugiej strony – o nadmierne uwypuklanie jego wartości, np. poprzez zmaganie się z ciałem. Chodzi po prostu o świadome życie i o zwrócenie uwagi na to, jak się czujesz.

Jeżeli czujesz się źle ze swoim ciałem, to nie tyle chodzi o wprowadzenie kolejnej diety, żeby ciało naprawić (bo to byłoby próbą zmieniania skutku, co jak sama zauważyłaś, albo nie działa wcale, albo bardzo krótko), ale o zauważenie, co stan ciała i Twoje uczucia mówią Ci w tej chwili o Tobie. To jest właśnie użyciem ciała jako narzędzia nauki. Gdy dotrzesz do tego, co ukrywa się pod Twoim stosunkiem do ciała, pod Twoim sposobem odczuwania ciała, a być może także sposobem jedzenia, możesz odkryć pewne nieświadome przekonania na swój temat, na przykład brak poczucia własnej wartości, próba pozyskiwania miłości z zewnątrz (lub cokolwiek innego to mogłoby być w Twoim przypadku), które zwykle wiążą się z jakimś wydarzeniem w Twoim życiu, najczęściej we wczesnym dzieciństwie lub okresie okołoporodowym, kiedy to popadłaś w nieświadomość i pozwoliłaś, by Twoim życiem zaczęły rządzić nieświadome programy. Chodzi o to, by wraz z Duchem Świętym, czyli w świetle świadomości, spojrzeć na te programy. One właśnie są tym, co Kurs Cudów nazywa przeszkodami dla świadomości obecności miłości, na które mamy spojrzeć podczas swojej przemiany, tak abyśmy mogli doświadczyć miłości poza nimi. Nie możemy doświadczyć pełni miłości, dopóki naszym życiem rządzi nieświadomość.

Gdy jednak w świetle świadomości spoglądasz na swoją nieświadomość, to zaczynasz proces uzdrawiania. Gdy bowiem docierasz do źródła problemu, który jest w umyśle, a nie w ciele, to możesz dokonać prawdziwej zmiany. Możesz zmienić przyczynę. Gdy przemienisz swój umysł, swoje myśli (czyli przyczynę) a wraz z tym swój sposób odczuwania, to ciało (czyli skutek Twoich myśli) odetchnie z ulgą i zacznie się zmieniać. Innymi słowy gdy zmienisz przyczynę, skutek zmieni się automatycznie.

Najczęściej jest też tak, że taka głęboka zmiana myślenia i odczuwania prowadzi też do zmiany postawy i zachowania. A więc najprawdopodobniej zmieni się to, co jesz i jak jesz, ale nie dlatego, że próbujesz naprawić coś w sposób zewnętrzny, ale dlatego, że nowy styl życia staje się wyrazem miłości do samego siebie.

Mam nadzieję, że to, co napisałem, jest pomocne. Jeśli chciałabyś pójść głębiej w pracy ze sobą, korzystając z mojej pomocy, to moglibyśmy zrobić indywidualna sesję Radykalnego Wglądu, podczas której wraz z Duchem Świętym spojrzelibyśmy razem na to, co wymaga obnażenia i rozświetlenia, i pozwolili na uzdrowienie. Info o sesjach indywidualnych znajdziesz tutaj: https://www.przemianaumyslu.pl/spotkania/indywidualne/