Zbigniew Wodecki żyje

Nie ma śmierci, a my wyrzekamy się jej teraz w każdej formie dla ich zbawienia, jak i dla naszego. Bóg nie wytworzył śmierci. Każda forma, jaką ona przybiera, musi być zatem złudzeniem. Takie dziś przyjmujemy stanowisko. I dane jest nam spojrzeć poza śmierć i ujrzeć życie poza nią. (Kurs Cudów, fragment lekcji 163)

Drogi Przyciacielu, Zbigniewie. Dziękuję Ci, że jesteś. Wiem, że nie umarłeś, bo nikt nie umiera. Jest tylko życie. I Ty nim jesteś. A ja razem z Tobą. Dziękuję Ci za muzykę, przy której serce tańczy. Dziękuję Ci za twoją radość i pasję, które zabierają mnie do Domu.

One Reply to “Zbigniew Wodecki żyje”