Wolność jako nieobecność lęku

Skoro przyglądamy się idei wolności, przypomniał mi się jeden z wykładów Mastera Teachera z książki „Powrót Heretyka” zatytułowany „Schodami do gwiazd” Oto jego początkowy fragment:

W jaki sposób stajesz się wolny? Czym jest wolność? Swobodą robienia czegoś? Swobodą robienia tego, co ci się podoba? Czy o to chodzi? A co chcesz robić? Oto definicja: absolutna wolność jest całkowitą nieobecnością lęku. Jest tak dlatego, że absolutna wolność jest absolutną miłością, czy też całkowicie swobodnym szerzeniem samego siebie, z włączeniem w to wszystkiego. Rozumiesz? Nie możesz być wolny, jeśli się boisz, ponieważ gdy się boisz, to się bronisz. Jak możesz być wolny, jeśli musisz się bronić?

Jeśli się boisz, to znaczy, że wierzysz, że coś może cię zranić lub zaatakować. Jeśli wierzysz, że coś może cię zranić lub zaatakować, to nie możesz być wolny. Będziesz bowiem musiał wznosić mury dla swej ochrony.

I nieco dalej znajdujemy zdanie: Nie ma wolności na Ziemi. Nie może jej tu być. A nie może jej tu być, ponieważ się bronisz. 

Czy wolność jest zatem w ogóle możliwa? Tak, ale nie tutaj, nie w świecie opartym na lęku, nie w świecie ataku i obrony. Wolność jest doświadczeniem, że w rzeczywistości nie ma cię tutaj. Master Teacher mówi o tym w w ten sposób:

Gdy mówię o wolności, mam na myśli wieczną wolność: wolność na zawsze, wolność od wszelkiej choroby, wszelkiego bólu, nienawiści, zazdrości, wyrzutów sumienia. Gdy mówię o wolności, mam na myśli zrzucenie z siebie brzemienia. Zrzuć swe brzemię i bądź wolny!

Jak zatem zrzucić to brzemię i odnaleźć wolność? Nic prostszego. Czytajmy dalej:

Tuż obok ciebie jest wolność. Czeka na ciebie. Zwyczajnie sobie siedzi i czeka. Możesz po nią sięgnąć, gdy tylko podejmiesz taką decyzję. Sam wykułeś łańcuchy, którymi jesteś spętany.

Chodzi więc tylko o moją decyzję! Sam się uwieziłem i sam mogę zdjąć z siebie łańcuchy. Łancuchami były wszystkie moje przekonania, koncepcje, idee o Bogu, o świecie i o drugim człowieku. Wszystkie myśli, których się trzymałem. Ponieważ się ich trzymałem, to czułem lęk przed ich utratą i próbowałem ich bronić. Teraz jednak mogę rozpoznać, że żadna z tych myśli nie ma znaczenia. Żadna z nich nie jest prawdziwa. Właśnie dlatego nie ma się czego bać. Właśnie dlatego jestem wolny.

 

One Reply to “Wolność jako nieobecność lęku”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*