Wigilia – wiersz

Dziś niech nadzieja wejdzie
przez zdziwione drzwi
i zajmie wolne miejsce
przy naszym stole

kiedy zaś podzielimy się opłatkiem
niech miłość jak promień słońca
rozpuści szron niczym sen o żalu
i do serca wniknie ukradkiem

nie musimy o niej mówić nikomu
niech jej światło jak zapach
wigiljnych potraw poczują
wszyscy, którzy są w domu

a potem zaniesiemy ją na ulicę
jak prezent w uśmiech zapakowany
i przechodzień zamiast być obcym
stanie się bratem umiłowanym

Rafał Wereżyński, grudzień 2013 r.

2 Replies to “Wigilia – wiersz”

  1. W tym kursie:
    99 imion Boga nie muszę znać.
    Poznaje prawdę tego, co do siebie czuję.
    I tak co rano gdy przestaje spać,
    Każdym oddechem w sobie to obserwuje.
    Za mało jest słów podziwu…
    Za mało jest słów wdzięczności…Teraz wiem
    TU I TERAZ…w ciszy ten WIECZNY MOMENT, bezwarunkowej miłości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*