Świat jest fałszywym postrzeganiem

Świat jest fałszywym postrzeganiem. Zrodził się z błędu i nie opuścił swego źródła. Nie będzie trwał dłużej, niż pielęgnowana jest myśl, która go zrodziła. Gdy myśl o oddzieleniu zostanie zmieniona na myśl o prawdziwym wybaczeniu, świat będzie widziany w całkiem innym świetle; świetle, które prowadzi do prawdy, a w niej cały ten świat i wszystkie jego błędy muszą zniknąć. Teraz jego źródła już nie ma i nie ma też jego skutków. (Kurs Cudów, Książka Ćwiczeń, Czym jest świat?)

Jedną z podstawowych idei Kursu Cudów jest to, że myśli nie opuszczają swego źródła. W prawdzie oznacza to, że nie opuściłem Umysłu Boga i jestem wciąż doskonały, jakim On mnie stworzył. Ideę tę można też odnieść do złudzeń: Świat, którego źródłem jest błąd myślowy w moim umyśle, nie opuścił swego źródła. Moje własne myśli nigdy nie opuściły mojego umysłu. Innymi słowy, nie ma żadnego świata na zewnątrz mnie. Wszystko, co widzę – swoje ciało, inne ciała, budynki, przedmioty, sytuacje, gwiazdy – nie znajduje się gdzieś na zewnątrz. Fałszywe postrzeganie (czyli złudzenie istnienia świata) opiera się na błędnym przekonaniu, że to jest na zewnątrz i że myśli mogą opuścić swoje źródło. To nieprawda!

Gdy rozpoznaję, że to nieprawda, automatycznie przebaczam wszystkiemu, co widzę, ponieważ uznaję, że wszystko jest moją myślą – fałszywą myślą o oddzieleniu, którą próbowałem urzeczywistnić poprzez projekcję. Gdy jednak uznaję, że to tylko moja myśl, oddzielenie się kończy. Rozpoznaję bowiem, że źródło świata (moja myśl o oddzieleniu) jest złudzeniem. A jeśli źródło świata jest złudzeniem, to i świat (skutek) musi być złudzeniem.

Moja duchowa przemiana nie jest więc niczym innym, jak obnażeniem fałszu mojego postrzegania i rozpoznaniem leżącej za nim prawdy. Jest uwolnieniem mojego osądu, mojej definicji tego, co się pozornie dzieje, i rozpoznaniem, że nie jestem tym, czym myślałem, że jestem. Doświadczenie tego, czym jestem przychodzi samo, gdy obnażam to, czym nie jestem. Nie jestem swoimi myślami, nie jestem ciałem, nie jestem światem, nie jestem tym, co postrzegam. Jestem wciąż taki, jakim stworzył mnie Bóg.

Czy mogę o tym pamiętać, chodząc po świecie? O tak! Świat, który widzę i to, co się w nim dzieje, nie może mnie powstrzymać przed tym doświadczeniem, jeśli rozpoznaję, że świat jest tylko moim własnym fałszywym postrzeganiem. Mogę więc chodzić po świecie ze świadomością, że nie ma żadnego świata; że jest tylko mój umysł. Jak więc dzisiaj jest mój umysł? Jaka jest dzisiaj jakość moich myśli? Czy posługuję się myślami ego, by wierzyć w iluzję lęku, konfliktu i winy, czy też myślami Boga, by pamiętać, że miłość, pokój i niewinność są jedyną rzeczywistością?

4 Replies to “Świat jest fałszywym postrzeganiem”

  1. Nie jestem swoimi myślami, nie jestem ciałem, nie jestem światem, nie jestem tym, co postrzegam. Jestem wciąż taki, jakim stworzył mnie Bóg! Wow!

  2. a gdzie się dziś podział wczorajszy wykład? Czyżby to był element fałszywego postrzegania 🙂 ? Nie zdążyłem go wchłonąć i chciałem dziś dosłuchać a tu … pustka 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*