O mnie

W pewnym momencie swojego życia zdecydowałem się zaufać głosowi serca, lub inaczej mówiąc: głosowi Ducha. Głos ten prowadzi mnie tam, gdzie jako odrębna ludzka tożsamość nigdy bym nie poszedł – do miejsc głęboko schowanych, zapomnianych lub jeszcze nieodkrytych. Czasem są to miejsca ciemności i blokad, domagające się ukochania i uwolnienia. Czasem są to miejsca nowych inspiracji i źródeł radości, których nigdy bym nie zauważył, gdybym szedł jedynie za głosem intelektu. Zawsze są to miejsca, w których moje koncepcje na temat mnie samego, drugiego człowieka, Boga i świata zastępowane są doświadczeniem Miłości, której nie sposób opisać słowami.

rafal-zdjeciePrzemiana, która się wydarzyła i wydarza w moim życiu nie ma nic wspólnego ze mną. Jest dziełem łaski, która przeniknęła mój opór przed prawdą. Jak się wyrażał mój opór przed prawdą? W moim przekonaniu, że jestem odrębną tożsamością, że osobowość nazywająca się Rafał Wereżyński, wraz z całą moją historią i myślami na mój temat, to ja. Przekonanie to było tak silne, że wydawało się, że nic go nie przezwycięży. Dla Boga nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Wystarczyła odrobina mojej chęci, by doświadczyć czegoś innego niż to, czego doświadczałem do tej pory. Wystarczyło, że z pokorą przyznałem: „nic nie wiem, nie mam pojęcia, kim jestem” i szczerze poprosiłem o pomoc. I pomoc przyszła. Pojawiło się rozwiązanie, łagodne i zadziwiające w swej prostocie.

Właśnie wtedy doświadczyłem pierwszego przebłysku tego, kim naprawdę jestem, jako dusza na zawsze połączona z Duchem, który jest jej doskonałym Źródłem. Zrozumiałem, że nie jestem oddzielony od Boga, od ciebie ani od niczego. Uświadomiłem sobie, że wszystko, w co wierzyłem do tej pory – cała moja historia oddzielenia – było zwykłą iluzją. Doświadczyłem głębokiej duchowej, emocjonalnej i fizycznej przemiany. Przemiana ta wciąż się dzieje. Moją pracą jest przemiana. Przemiana mojego umysłu to nieustające oświecenie rozumiane jako porzucanie fałszu i przyjmowanie prawdy.

Głównym narzędziem przemiany, którym posługiwałem się do tej pory, był Kurs Cudów  –  nieziemskie przesłanie miłości i przebaczenia oraz duchowy trening umysłu, który doprowadził mnie do doświadczenia pokoju wykraczającego ponad ludzkie pojmowanie. Pozwolił mi też zaufać wewnętrznemu Przewodnikowi – Głosowi Ducha, który zawsze był we mnie (podobne jak jest w każdym z nas), ale któremu wcześniej nie ufałem, gdyż polegałem jedynie na tym, czego nauczyłem się w przeszłości. Głos Ducha jednak nie mówi językiem przeszłości ani językiem intelektu. Mówi językiem świadomej obecności i językiem serca.

Od niedawna posługuję się też cudowną praktyką duchową znaną jako Droga Mistrzostwa. Traktuję ją jako uzupełnienie i pogłębienie praktyki Kursu Cudów. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o Drodze Mistrzostwa, zapraszam na stworzoną niedawno przeze mnie i moja żonę stronę: www.drogamistrzostwa.pl. W swoim nauczaniu używam też modlitwy, medytacji, muzyki, tańca, poezji, fizyki kwantowej oraz wszystkich form ekspresji, które są w stanie pomóc nam porzucić złudzenia oraz wyzwolić wewnętrzne światło i przebudzić się ze snu o oddzieleniu.