Prawdziwy kontrast

Dopóki dualistyczny świat ma dla ciebie sens, nie zrozumiesz przesłania pojedynczości. Będziesz robił wszystko, co w twojej mocy, by zachować rozdwojenie swojego umysłu. Wczoraj uświadomiła mi to bardzo wyraźnie pewna piękna istota podczas prowadzonego przeze mnie spotkania z Kursem Cudów. Broniła ona zawzięcie – tak, jak robi to typowy człowiek – całkowicie nielogicznego przekonania o istnieniu dwóch sił. Mówiła, że ma dla niej sens współistnienie dobra i zła, życia i śmierci, doskonałego Boga i niedoskonałego człowieka, duchowej rzeczywistości i materialnego świata. Nie była dla niej atrakcyjna idea jedności, pełni, wieczności czy nieskończonej miłości. Uważała ona taki stan za nudny i statyczny, natomiast aktywność w materialnym świecie dualizmu uznawała za formę zabawy i twórczego działania.

Był to klasyczny przykład odwróconego do góry nogami postrzegania. Uzdrowiony umysł bowiem wie, że ludzka aktywność w świecie dualizmu nie ma nic wspólnego z twórczym działaniem i właśnie ona jest czymś niezwykle mozolnym, statycznym i nudnym. Największe przyjemności i najbardziej ekscytujące przygody w świecie formy są niczym w porównaniu z doświadczeniem pojedynczej doskonałej rzeczywistości. W Bogu – w Jedności – w Miłości – nie ma nic nudnego. Bóg to czysta twórcza pasja i szerzenie się twojego własnego nieskończonego umysłu. Nie da się tego oczywiście wytłumaczyć komuś, kto się dobrze bawi w oddzieleniu i jeszcze się nie znużył swomi ograniczonymi zabawkami. Dla niego pokój i życie wieczne wydawają się czymś nudnym, zaś konflikt oraz ekspolorowanie niezliczonych form ograniczenia i śmierci sprawiają wrażenie atrakcyjnych.

Jestem wdzięczny za tę osobę, która pojawiła się na naszym spotkaniu, by odegrać rolę zaprzeczenia. W bardzo wyrazisty sposób zademonstrowała ona bowiem kontrast między tym, jak myślałem kiedyś, a tym, jak myślę teraz. Stanowiła ona również żywy przykład tego, że nie da się nikomu wytłumaczyć prawdy. Prawdy można jedynie doświadczyć. A doświadczenie to pojawia się w umyśle dopiero wtedy, gdy ma on dość swoich złudzeń. Dopóki jednak dobrze się bawi w swoim ograniczeniu, to nie można mu pomóc. Jest on absolutnie głuchy na głos prawdy. Nie tylko urzeczywistnia on dla siebie swoje złudzenia, ale czyni to z ogromną pasją i upodobaniem. Nie ma on pojęcia, że jego złudzenie przyjemności i zabawy opiera się na wypychaniu tego, co nieprzyjemne i bolesne na zewnątrz. W jego dualistycznym pojmowaniu świata to ktoś inny cierpi, podczas gdy z nim jest wszystko w porządku.

Gdy spotykasz ludzi, którzy wydają się odrzucać prawdę, nie potępiaj ich, lecz bądź wdzięczny. Dzięki nim możesz bowiem jeszcze lepiej uświadomić sobie:
a) Kontrast między twoim obecnym doświadczeniem Siebie a twoim dawnym dualistycznym pojmowaniem świata. Często zetknięcie się z wyraźnym zaprzeczeniem unaocznia ci, jak bardzo zmienił się twój własny umysł, a to tylko pogłębia twoją wdzięczność za cud twojej własnej przemiany.
b) Kontrast między złudzeniem a prawdą. Niemożność wyrażenia własnego doświadczenia oświecenia za pomocą słów pokazuje ci bardzo wyraźnie, że dwa światy – świat dualizmu i świat jedności – w ogóle się nie stykają, gdyż reprezentują całkowicie przeciwstawne systemy myślenia. Gdy akceptujesz jeden, drugi automatycznie znika z twojego doświadczenia.
c) Kontrast między koncepcyjnym pojmowaniem Kursu Cudów a jego prawdziwym doświadczeniem. Jeżeli reagujesz na pozorne zaprzeczenie w jakikolwiek inny sposób niż całkowite wybaczenie, to znaczy, że ty sam potrzebujesz doświadczenia pojednania i uzdrowienia. Twój brat jedynie odzwierciedla dla ciebie stan twojego własnego umysłu. Bądź wdzięczny. Nie chcesz bowiem zatrzymać się na poziomie koncepcji prawdy. Chcesz się całkowicie przebudzić z koncepcji i DOŚWIADCZYĆ prawdy. Jeśli coś w zachowaniu twojego brata jeszcze cię porusza, zrozum że jest to twoim własnym niewybaczeniem i zdecyduj się wybaczyć.