A co jak się przerwie praktykę Kursu?

Poniżej umieszczam kolejne pytanie o Kurs (bez podawania tożsamości osoby, ale za jej zgodą) oraz moją odpowiedź. Może się przyda komuś, kto znalazł lub znajduje się w podobnej sytuacji:

PYTANIE:
Cześć Rafał. Nastąpiło to co myślałem, że w końcu nastąpi i wcale nie chodzi mi o przebudzenie. Pierwsze 60 Lekcji Kursu Cudów bardzo się mi podobało.Trzy albo cztery dni temu zrezygnowałem z Kursu Cudów. Prawdopodobnie dlatego, że sie za bardzo starałem, może angażowalem. Pojawiła się w moim umyśle myśl, że to wszystko nieprawda i nigdy nie dojde do tego Światła poprzez Kurs Cudów. Niektóre ćwiczenia wykonywałem zamiast co pół godziny praktycznie co chwile. Teraz jestem na 77 lekcji zamierzam wznowić Kurs. Chyba nie musze zaczynać od pierwszej Lekcji? 🙂 Zawsze tak miałem niczego sie nie trzymałem. Ten Kurs chciałbym dokończyć i spróbuje go dokończyć z całych sił. Możliwe, że jakbym pojechał na jakieś spotkanie od czasu do czasu to byłoby mi łatwiej. Mam to może wszystko troche pomieszane, w końcu niektórzy nauczyciele Non-duality mówią, że nic nie trzeba robić, aby zostać oświeconym. W każdym bądż razie wracam do Kursu Cudów, jeszcze raz przerobie Lekcje 77 na której skończyłem Kurs. Może są jakieś pomocne środki? Nie wiem, jakieś afirmacje lub medytacje? Dziękuje i Pozdrawiam. Miłego Dnia.

ODPOWIEDŹ:
Witaj. Nie musisz zaczynać od pierwszej lekcji. Możesz kontynuować tam, gdzie skończyłeś. Co do dokończenia Kursu, jeszcze parę lat temu napisałbym Ci, że lepiej dokończyć Kurs, żebyś mógł naprawdę poczuć, czym on jest i co oferuje. Dzisiaj powiedziałbym tak: kieruj się sercem. Jeżeli lekcje Kursu są dla Ciebie pomocne w: a) porzucaniu Twoich złudzeń i/lub b) wzbudzaniu oporu ego (które nie chce być odczynione/usunięte, ale które ma być odczynione/usunięte), to nadal ich używaj, bo najwyraźniej Kurs dla Ciebie działa. Jeśli poczujesz, że w pewnym momencie Kurs nie jest już w tym dla Ciebie pomocny, to również jest w porządku się go nie trzymać.

Generalnie celem Kursu jest doświadczenie pokoju i osiągnięcie takiego stanu umysłu, w którym czujesz, że możesz zaufać wewnętrznemu Przewodnikowi – Duchowi Świętemu w Twoim sercu. Jeśli w pewnym momencie poczujesz, że ten cel został osiągnięty, to też możesz puścić robienie lekcji, lub robić je nadal, ale jedynie jako okazję do przypomnienia prawdy, a nie jako metodę, która trzyma cię w złudzeniach. Chodzi o to, żeby metoda była pomocna, a nie stała się przeszkodą sama w sobie. Nie rób z Kursu Cudów bożka. On jest jedynie narzędziem, podobnie jak wiele innych narzędzi (spotkań, ludzi, sytuacji) w Twoim codziennym życiu, które przypominają Ci o tym świetle, do którego chcesz dotrzeć.

Nie dojdziesz do Światła poprzez Kurs Cudów. Ty już jesteś Światłem, a Kurs Cudów jedynie Ci o tym przypomina. On również mówi Ci, że nie musisz czynić niczego, żeby dotrzeć do Boga, ponieważ już w Nim jesteś. Żadna z Twoich myśli nie ma żadnego znaczenia, a więc jedyne, co masz do zrobienia, to puszczenie swoich złudzeń i odprężenie się w Prawdzie. Kurs przypomina ci także, żebyś nie traktował tego, co wydaje się nie być tym Światłem, którego szukasz, na poważnie. Ta powaga, z jaką traktujesz swoje ego – swoją nieprawdziwą tożsamość – jest właśnie jedną z przeszkód dla świadomości miłości, które Kurs pomaga Ci obnażyć, aby mogły zostać uzdrowione.

Podczas praktyki Kursu pomocne może być potraktowanie każdej lekcji jako pełnego pakietu – niemyślenie o tym, że masz 365 lekcji, lecz użycie tej lekcji, którą masz dzisiaj, jako pełnego rozwiązania. Nie czekaj na cel w przyszłości, bo to będzie przeszkodą. Niech Twoim celem będzie Prawda/Bóg/Królestwo już dzisiaj, TERAZ. Gdy to zrobisz, praktyka lekcji nie będzie jakimś mechanicznym obowiązkiem, a radosną okazją do przypomnienia sobie tego, kim jesteś już TERAZ. Pozwól, by lekcje Kursu były jedynie bodźcem do tego, by być absolutnie szczerym wobec samego siebie i tego, jak się czujesz. Resztę zostaw Duchowi Świętemu, który jest Głosem Twojego Serca. Pozwól, by on kierował Twoją praktyką lekcji i Twoim codziennym życiem. Pozwól, by Twoje życie i to, co cię spotyka, stało się Twoją medytacją.
Pozdrawiam cieplo 🙂
Rafał

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*