Pierwsze 60 lekcji (audio)

Bóg jest Umysłem, którym myślę

Spotkania online z pierwszymi
60 lekcjami Kursu Cudów

Na tej stronie możesz posłuchać kilkunastominutowych zajęć inspirowanych lekcją dnia Kursu Cudów. Zacznij od Wprowadzenia do treningu umysłu i lekcji 1. Nie przerabiaj więcej niż jednej lekcji na dzień. PDF z tekstem tłumaczenia pierwszych 50 lekcji (oraz 10 lekcji powtórzeniowych) znajdziesz TUTAJ. Aby dowiedzieć się więcej na temat spotkań online z lekcjami Kursu Cudów, kliknij TUTAJ. Nagrania kolejnych lekcji (od 61 wzwyż) znajdziesz TUTAJ.

Listen to „Pierwsze 50 lekcji” on Spreaker.

47 myśli nt. „Pierwsze 60 lekcji (audio)

  1. WoW! lekcja 21! Jaka piekna Lekcja!!!!
    UUUUU jaka jestem zdeterminowana!!!!
    Ile mi daje entuzjazmu!!!! Dziekuje!
    5 razy? Ja caly czas bede chodzic z ta mysla!!!!

  2. Nie wiem po co jest ten kurs 😉 ale wiem że czyni mnie szczęśliwszą i mądrzejszą 🙂 Dziękuję Rafale 🙂

    To odnośnie lekcji 25 🙂 Dziękuję 🙂

  3. lekcja 21, audio Rafał, 13:01 ….Sytuacja się nie zmienia…. „Bo obserwujesz to jako niezmieniające się…”. Wow. dziękuję 🙂

  4. Życie to raj do którego klucze są w naszych rękach .Słowo jest jak klucz dobrze dobrane potrafi otworzyć czyjś umysł i serce.

  5. Przepełnia mnie niewypowiedziana Wdzięczność. Dziękuje za Cud jakim jest to wspólne robienie i doświadczanie tych lekcji. Dziękuje za to Święte Światło jakim się dzielisz Rafale
    Dziękuje 🙂 🙂 🙂

  6. Dlaczego po papierosie zawsze przestaje wierzyc w to ze rzeczy nic nie znacza?😨
    Nikotyna obniza energie, czy poprostu zadalam paleniu niewlasciwe znaczenie?

    • Przeczytałem moją poprzednią odpowiedź na Twoje pytanie i zdałem sobie sprawę, że była nieprecyzyjna. A więc niniejszym ją uaktualniam:
      Mogłabyś sobie zadać pytanie: „po co palisz?” Najczęściej jest tak, że palisz, by w jakiś sposób się odurzyć, przykryć coś; by nie spojrzeć na swój ból i lęk. Bo gdybyś na to spojrzała, to byłoby to nie do zniesienia i musiałabyś to ostatecznie puścić. Do czego można sprowadzić wszystkie lęki i bóle? Do lęku przed Bogiem i bólu, jaki się wiąże z poczuciem oddzielenia od Boga. Spojrzenie na to jednak jest miejscem, gdzie wydarza się uzdrowienie i gdzie rozpoznajesz, że nie ma się czego bać, i gdzie wszelki ból znika, bo rozpoznajesz, że w rzeczywistości oddzielenie od Boga jest niemożliwe. Jeśli jednak znajdujesz sobie jakąś własną formę uśmierzenia bólu (jak np. papieros), to ból/lęk wcale nie znika, lecz pozostaje, tyle że ukryty. Można powiedzieć, że palenie (podobnie jak wszystkie inne formy odurzania się w czasie i przestrzeni), jest sposobem na ukrywanie się przed Bogiem poprzez zachowanie fałszywej odrębnej tożsamości. Nic dziwnego, że po papierosie nie czujesz, że twoje myśli nic nie znaczą, bo w ten sposób jedynie uzasadniasz swoje myśli (o odrębnej tożsamości). Choć nie ma tym nic złego – bo i tak żadna z twoich myśli nie jest prawdziwa – to zawsze otrzymujesz rezultat swojego myślenia. A więc gdy uzasadniasz swoje myśli, to są one dla ciebie prawdziwe. I będziesz je uzasadniać, dopóki nie będziesz miała dość. Gdy masz dość odurzania się w jakiejkolwiek postaci, to po prostu przestajesz. 🙂

  7. Przyglądam się pojawiającym myślom, sytuacjom,wysłuchuję głosów które do mnie mówią przez telefon. Patrzę na gości którzy stoją przed drzwiami i chcą wejść aby przedstawić swoje argumenty święte wyczytalne z biblii i zapowiadają że znowu będą..To są moje prowokacje ? Wyszukałam to, znalazłam te „obrazy” które ukrylam?. Jak i co mam myśleć.?Co mam mówić.?Nie wiem co mam mówić .Jak mam się odnieś do tej sytuacji ,do siebie, brata,siostry, którzy pokazują mi obraz całkowicie inny niż moje rozumienie ,pragnienie. Jestem w myśleniu dla nich obcą i to też ja.. Wiem ,mam przebaczać w umyśle i milczeć.

    • Ty postawiłaś tam te postacie. One nic ci nie robią. Pokazują jedynie obraz, którego pragniesz! Gdybyś tego nie pragnęła, to byś tego nie widziała. Takie jest prawo umysłu. Zawsze dostajesz dokładnie to, czego chcesz, i jesteś przyczyną tego, co widzisz. Gdy sobie to uświadomisz, roześmiejesz się.
      I zobaczysz, że skoro widzisz jedynie obraz własnych atakujących myśli, to masz moc, by to zmienić – by zrezygnować z atakowania samej siebie. Możesz to zrobić już w tej chwili! Nie musisz wiedzieć, jak się odnieść do tej sytuacji. Masz tylko zatrzymać się i wyrazić chęć, by nie atakować samej siebie. Masz poprosić o Pomoc w spojrzeniu na tę sytuację inaczej. Bo twoja interpretacja sytuacji jest fałszywa. Gdy odwołujesz się do Prawdziwej Interpretacji, rezultatem każdej sytuacji jest pokój.

    • Rafale, kiedy zaczynam skupiać się konkretnie na tym co mnie niepokoi i nazywam to w myślach, to czuje ze wpadam w pułapkę opisywania i komplikowania, a tym samym czuje się zmeczona, zniechecona i główną myśl lekcji schodzi na dalszy plan…a czy skupienie się tylko na samym odczuwania, bez nazywania tego nie byłoby lepsze w tym przypadku? Jak to widzisz?

      • Moje doświadczenie jest takie, że ten program działa niezależnie od początkowych oporów przed jego stosowaniem zgodnie ze wskazówkami. 🙂 Niechęć przed nazwaniem myśli, odczucia czy sytuacji może przykrywać unikanie wzięcia odpowiedzialności za swój umysł i próbę prześlizgnięcia się na poziomie koncepcji bez faktycznej przemiany. W ten sposób nie uciekniesz od świata własnych atakujących myśli. Musisz spojrzeć na to, co wytworzyłaś. Nie po to jednak, żeby to urzeczywistniać (tylko to może wywoływać twoje zniechęcenie), ale po to, by z tego zrezygnować i rozpoznać doświadczalnie (nie koncepcyjnie), że jest to niczym. Pamiętaj też, że możesz właczyć do ćwiczenia swoje poczucie zniechęcenia i zmęczenia i cokolwiek, co się pojawia jako swoją atakującą myśl, z której rezygnujesz. 🙂

        • Rafał, dziękuję:) poczułam ulgę kiedy przeczytałam Twoje słowa, bo chyba właśnie o to u mnie chodzi. Nadal koncepcja, a nie doświadczenie…pomimo drobnych przebłyskow, jak mi się wydawało…no cóż, pragnę zmiany, a zatem wykonuje dalej lekcje według zaleceń i cierpliwie czekam na to upragnione doświadczenie…dziękuję

  8. Dziękuje Rafale. Lekcja dla mnie akurat „na czasie” biorąc pod uwagę to co się dzieje moim umyśle i w sytuacjach jakie wydają się mnie obecnie tutaj dotykać. Mam wrażenie że wspólne studiowanie Lekcji o wiele bardziej wydobywa na wierzch cały konflikt jaki wydaje się być we mnie, sytuacje silnie stresujące których teraz doświadczam tylko pokazują mi gdzie jestem w swoim umyśle, a wspólne Lekcje z dnia na dzień przynoszą mi właściwe widzenie i odpowiedzi akurat na to co się obecnie pojawia. Wow jazda bez trzymanki 😉 Teraz jednak jestem jeszcze bardziej zdeterminowany do studiowania i czujności, wręcz czuję że nie ma odwrotu, innej drogi, ani że nic nie może mnie już zatrzymać na tej Drodze, po prostu wszystko, albo nic! Pojawiają się różne lęki, o to, o tamto, o byt tego ciała, ale silniejsza jest we mnie ufność i wiara w słuszność tego co robię, w prowadzenie, w duchowa opiekę, w moją Jedność z Bogiem moim Ojcem ukochanym i w Jego bezgraniczną Miłość do mnie, w to że tylko Prawda jest Prawdziwa i nic jej nie przemoże! Wow Dziękuje Kochany i proszę o więcej! Niech Bóg Błogosławi każdego z Nas! Dziękuje

  9. To jest ciekawe, niesamowite ,zaskakujące, zadziwiające. Tak jakbym to czuła zawsze ale nie poświęciłem temu uwagi.A teraz chcę się uczyć.
    Dziękuję za prowadzenie.😐

    • Dzisiejsza lekcja od początku wywoływała u mnie ogromny lęk.
      Twoje wyjaśnienia po wykonaniu ćwiczenia przyniosły mi ulgę. Zrozumiałam ,że „złapanie ” niepokojącej myśli to już ” światełko „to już dobrze.. zaraz mówię sobie jakąś cudowną ideę z kursu cudów. Dziękuję.

      • Nawet nie musisz mówić sobie jakiejś innej cudownej idei z Kursu Cudów. Ta jedna idea na dzisiaj wystarczy. Gdy stosujesz ideę: „Nie mam żadnych neutralnych myśli” do zauważonych przez siebie myśli, to automatycznie przypominasz sobie moc swoich myśli. Uczysz się, że nic z zewnątrz tobą nie rządzi. Nic z zewnątrz nie może również powodować twojego lęku. To ty rządzisz swoim umysłem. Twoje myśli decydują o twoim doświadczeniu. A więc jeśli nie podoba ci cię doświadczenie, to możesz zmienić myśl. Tak naprawdę zmiana zachodzi już w momencie rzucenia światła świadomości w nieświadomość, czyli rozpoznania, że „ta myśl o…” nie jest neutralną myślą. Pamiętaj też, że wszystkie myśli lęku, choć są destrukcyjne, nie są prawdziwe. To, co się boi, w rzeczywistości nie istnieje. Uświadomienie sobie tego powinno przynieść prawdziwą ulgę. 🙂 Innymi słowy: Bóg jest!

        • Trochę pogubiłam się. Jak to się ma do l.4 do l 10 a w efekcie moje myśli tak naprawdę są cały czas lękiem -osądem siebie i wszystkiego co wg kursu uczę się,że nie istnieje .
          A jest tylko miłość. ☺

          • Lekcja 4 i 10 mówią o czym innym niż lekcja 16. 4 i 10 mówia o tym, że twoje myśli są bez znaczenia (czyli nieprawdziwe), a lekcja 16 o tym, że twoje myśli wywierają skutki (czyli, że nie są neutralne). Nawet jeśli są to iluzoryczne skutki, to są to nadal skutki, w które bardzo mocno wierzysz. Nie możesz uwolnić się ze swojego snu o oddzieleniu poprzez deprecjonowanie mocy swojego umysłu. Innymi słowy nie wystarczy Ci sama koncepcja: „to przecież i tak nie ma znaczenia”, jeśli w to wierzysz i to widzisz. Potrzebujesz prawdziwego doświadczenia. 🙂

    • Rafał dziękuję za wspólne praktykowanie lekcji. Dobra robota ! Trening umysłu staje się bardziej żywy i łatwiejszy. Nie przestawaj proszę ,bądź ze mną, dziękuję!

  10. dziękuję za lekcje, juz nie raz przerabiałam te lekcje i zostawiałam, gdyż traciłam cierpliwość. Tym razem poraz pierwszy cos czuję podczas przerabiania tych lekcji. Odczuwam lęk, przyspieszone bicie serca i robi mi się słabo. Ja nie obawiam sie tych reakcji, wręcz odwrotnie zachęca mnie to do ich przerabiania, gdyż nareszczcie coś czuję.

    • Zaczynasz coś czuć, ponieważ teraz nie robisz tych lekcji jedynie w sposób mechaniczny, ale otwierasz się na doświadczenie, które niosą. Oczywiście trzeba pamiętać, że lekcje same w sobie nie powodują lęku, przyspieszonego bicia serca, czy odczucia słabości. To jedynie umysł – dzięki zaangażowaniu w praktykę lekcji – sam się konfrontuje z tym, na co do tej pory nie chciał spojrzeć. Uczy się patrzeć na swoje iluzje w świetle i puszczać swój opór. Gdyby był w stanie przyjąć światło w pełni od razu, nie byłoby żadnych z tych reakcji. Byłby jedynie pokój. Reakcje wydają się pojawiać tylko dlatego, że umysł nie jest jeszcze przyzwyczajony do nowego sposobu myślenia i widzenia. Dlatego potrzebuje on treningu umysłu. Przechodzisz teraz przez etap przyglądania się swoim iluzjom (bez owijania w bawełnę ani retuszowania ich koncepcjami). Dzięki temu zaczynają być one odczyniane/usuwane. 🙂

    • Senność i ospałość to tylko Twoja reakcja na światło, które próbuje przeniknąć do Twojego umysłu. 🙂 Nie przejmuj się tym i nie oceniaj tego, co się dzieje z ciałem.

  11. Rafale ogromnie dziękuje za wspólną możliwość przerabiania i doświadczania tych lekcji. Odbieram teraz te lekcje w bardziej pogłębiony sposób, jakby treść lekcji bardziej i żywiej wypełniały mój umysł. Od samego początku też rozpoczął się u mnie intensywny okres konfrontowania się prawdy z iluzjami jakie wybudowałem w sobie i ”wszędzie dookoła”, jednym słowem kolejny okres wyburzania tej tożsamości, tym razem jednak zaczynam czuć pewnego rodzaju ekscytacje na to wszystko co się dzieje i nawet mój bunt, czy opór wydają już się być słabsze niż wcześniej. Staram się i przychodzi to dużo łatwiej wszystko oddawać Duchowi Świętemu, wszystko co się pojawia myśli, lęki, osądy, słowa, sytuacje- wszystko oddaję i puszczam i wierzę że wszystko jest dobrze. Od wspólnego spotkania noworocznego w Warszawie dzięki codziennym wspólnym robieniu lekcji, czyli łączeniu się w tym jednym, wspólnym celu, codziennie po lekcjach czuję mocno podniesioną energię jak na sesjach Światła- wspaniałe uczucie! Rafale jeszcze raz Tobie i wszystkim Braciom z całego serca dziękuję za te wspólne spotkania, obecność za Jedność. Wow Dziękuje! <3 <3 <3

    • Dziękuję Ci za te słowa i za Twoją determinację i wytrwałość.
      Tak, to staje się coraz łatwiejsze, a opór się zmniejsza, w miarę jak trenujesz swój umysł w rozpoznawaniu złudzeń i ich puszczaniu. I wtedy coraz mocniej doświadczasz, że to światło dokonuje całej pracy. Nasze poranne spotkania z lekcjami, podobnie jak sesje na kursach, które czasem organizujemy, są takimi spotkaniami w świetle, czy też przyzwoleniem na Jego działanie. 🙂 Lekcje stają się żywe, ponieważ ty stajesz się żywy. Wychodzisz poza koncepcje i otwierasz się na doświadczenie. W miarę praktyki lekcji, tym sam stajesz się lekcją, czyli żywym świadectwem tego, że Bóg jest Faktem. 🙂

  12. Na podstawie lekcji 8 dotarło do mnie ze nie doswiadczam Rzeczywistosci. Ze szczesliwy sen to nadal tylko sen. To ze rozpoznałem siebie i biore pełną odpowiedzialnosc za to co wydaje mi sie przytrafiac to nadal jest sen! Skoro widze swiat na podstawie mysli z przeszlosci to nie moge miec pojecia czym jest Rzeczywistosc 🙂 ? Rafal help ! Hahhhaahha 🙂

    • Tak. I to jest dobra nowina. 🙂 Teraz nie zatrzymujesz się już na żadnym pojęciu, nawet tym najwspanialszym i najbardziej „uduchowionym”, bo świat pojęć to świat snów. Interesuje Cię tylko doświadczenie. A doświadczenie tego, kim jesteś, przychodzi właśnie wtedy, gdy nie masz pojęcia. 🙂 Twój umysł jest wtedy otwarty, by przyjmować Rzeczywistość taką, jaka jest.

  13. dziekuje za lekcje.5 lekcja sprawila mi pewną trudność.jednocześnie objawilo mi się nakladanie hologramów i to jest dla mnie nowe i przyznam,że niesamowite .

    • Proszę bardzo :). Nie wiem, na czym polega trudność, więc nie mogę się odnieść do tego, co mówisz. Jeżeli masz jakieś konkretne pytanie, to możesz do mnie napisać albo tutaj, albo poprzez email. Już teraz powiem Ci jednak w ślad za Wprowadzeniem do Książki Ćwiczeń: niezależnie od napotykanych pozornych trudności, przerabiaj lekcje, a w pewnym momencie doświadczenie światła prawdy rozpuści wszelki opór i trudności oraz pokaże ci, że idee prezentowane w lekcjach są prawdziwe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*