Uwolnienie od osądu

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni (Mt 7,1)

Ostatnio podczas podniosłej duchowej  rozmowy z przyjacielem zauważyłem w sobie sporo osądu – samej sytuacji, mojego w niej zachowania, a nawet tego, jak wygląda i zachowuje się mój rozmówca. Stałem przed decyzją: czy pozwolę sobie na komunię serc, na połączenie dusz, czy też będę stał z boku, osądzając i udając, że słucham. Zdecydowałem się skupić na prawdzie w nim i w sobie. Osąd od razu nie minął, ale powoli tracił swą pozorną moc, odchodził niejako w tło, przestał przeszkadzać komunikacji. Samo zauważenie go było już częścią procesu uwolnienia.

W moim przypadku jednym z najbardziej schowanych osądów były moje zawoalowane opinie na temat innych nauk duchowych i nauczycieli. O mój Boże, jak bardzo się myliłem! Z ogromną ulgą się do tego przyznaję. I przepraszam wszystkich, których kiedykolwiek osądziłem.

Teraz widzę, że stawianie na piedestale jakichkolwiek przesłań (a ja to robiłem przez lata z Kursem Cudów) i wywyższanie ich ponad inne przesłania jest pomyłką. Nie ma lepszych i gorszych nauk duchowych. To, co działa dla jednego, może bowiem nie zadziałać dla kogoś innego. I to wcale nie dlatego, że ten ktoś jest na niższym poziomie świadomości. Może to po prostu nie być dla niego. Naszym zadaniem nie jest osądzać drugiego człowieka, lecz go kochać. I pamiętać, że każdy ma swoją indywidualną drogę. Ostatecznie nie liczą się same metody, za pomocą których otwieramy się na prawdę. Wszystkie metody, jakimi się posługujemy, to tylko tymczasowe pomoce naukowe, których możemy przez chwilę używać, ale które ostatecznie musimy odłożyć, aby prawda mogła znaleźć na sama.

Warto pamiętać, że osąd zawsze wynika z niepełnego poczucia własnej wartości. I nie jest istotne czy nasza ocena samych siebie jest niska czy wysoka. Jeśli bowiem opiera się ona na porównywaniu z innymi, to opiera się na słabości. Gdy jednak czujemy w pełni swą wartość bez porównywania się z innymi, stajemy się wolni i pełni mocy. Nasze szczęście i pokój nie zależą wówczas od opinii innych. Nie musimy też budować swojego wizerunku w oparciu o pomniejszanie innych. Widzimy bowiem, że jeśli nasza wartość jest pełna, to taka też jest ich. Jesteśmy przecież swoim wzajemnym odzwierciedleniem.

Jak więc uwolnić się od osądu? Możesz zacząć od uświadomienia sobie, że osądzasz, a następnie skupić się na widzeniu prawdy – widzeniu duszy drugiego człowieka, widzeniu jego pełni lub po prostu – kochaniu go. Czasem pomocne może być dodanie przeprosin za swój osąd. Niekiedy wystarczy, że przeprosisz w duchu, a innym razem możesz poczuć, że chcesz stanąć przed kimś, kogo osądzałaś, i dosłownie przyznać, że się myliłeś. Nie chodzi o przeprosiny w formie kajania się, lecz o zwyczajne wzięcie odpowiedzialności za swoje słowa i czyny.

A jak jest z  osądzaniem samego siebie? Tak samo. Siebie też możesz przeprosić. Możesz nawet stanać przed lustrem i powiedzieć do siebie samego: „Przepraszam, że katowałem cię osądami. Już tego nie robię. Obejmuję cię takim, jakim jesteś. Kocham cię!” I od razu zauważ, jak się poczujesz, gdy to zrobisz. Czy czujesz odprężenie i spokój? Czy może nadal jest w tobie jakiś osąd? Jeśli zauważysz, że osąd wciąż tkwi w komórkach twojego ciała, to nie szkodzi. Przyznaj się do tego przed sobą. Daj temu oddech. Poczuj to. I zanim się zorientujesz, sam zobaczysz, jak osąd rozpływa się gdzieś w tle, a na wierzch wychodzi twoje światło, twoja moc, twoja prawda.

3 Replies to “Uwolnienie od osądu”

  1. Tak, to jest dokladnie co potrzebowalam zobaczyc ubrane w slowa dzisiaj! Dziekuje Ci. Mam bardzo podobne doswiadczenie trzymajac sie tych moich osadow podczas rozmowy z innymi, uwazajac „moje” poglady za bardziej prawdziwe i wogole za recepte na cale zlo. Teraz chce mi sie z tego smiac. Ale jest niesamowite jak gleboko jest to zakorzenione, jak bardzo umyka podczas kontaktow z innymi i jak bardzo na nie wplywa. Tak wiec, postanawiam byc tego swiadoma i patrzec oczami duszy, nie ciala. Dziekuje Ci raz jeszcze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*