Jak skończył się lęk

Jak skończył się lękRozwiązania nie ma w przyszłości. Rozwiązania nie ma w innym miejscu. Rozwiązanie jest tu i teraz. Bóg jest tu i teraz. To jest podstawą twojej ucieczki od lęku.

Gdyby rozwiązanie było w przyszłości, miałbyś prawo się bać. Twój umysł byłby bowiem rozdwojony. Rozwiązanie wydawałoby się istnieć w innym czasie niż problem, czyli punkt, w którym znajdujesz się obecnie. Gdyby to było prawdą, problem nigdy nie mógłby zostać rozwiązany. Wiecznie szukałbyś szczęścia w innym miejscu i w innym czasie. Wiecznie szukałbyś siebie na zewnątrz siebie. I tego niemożliwego zadania podejmowałeś się jako człowiek. Próbowałeś oddzielać problem od rozwiązania. Nic dziwnego, że odczuwałeś lęk i ponosiłeś porażkę w swoich wysiłkach.

Gwarancją rozwiązania problemu jest to, że znajduje się ono w tym samym miejscu, co problem. A jeśli znajduje się ono w tym samym miejscu, co problem, to znaczy, że problem musiał zostać już rozwiązany. Rozwiązanie eliminuje problem. I dlatego nie ma się czego bać.

Możesz użyć przykładu jakiegokolwiek osobistego problemu, jaki wydaje ci się, że masz. Spójrz na niego; zobacz, jak twój umysł natychmiast podsuwa ci możliwe opcje jego rozwiązania. Oczywiście w przyszłości. Co za przerażająca i beznadziejna perspektywa! Jeśli rozwiązania nie ma teraz, to nigdy go nie będzie. Na tym polega cała iluzja ludzkiej kondycji: na szukaniu rozwiązania tam, gdzie go nie ma. A robisz tak tylko dlatego, że wydaje ci się, iż istnieje jakiś inny czas niż teraz. Z tym zaś wiąże się inne pokrewne złudzenie: wydaje ci się, że masz jeszcze trochę czasu. Powtarzasz więc sobie: „Jeszcze nie jestem Bogiem, jeszcze nie jestem doskonały, jeszcze nie jestem w pełni szczęśliwy, ale będę. Jak tylko to rozwiążę; jak tylko tam pójdę; jak tylko tamto zrobię; jak tylko tamto się zmieni”.

Czy już widzisz, że nie tędy droga? Zatrzymaj się więc i rozpoznaj, że już jesteś tym, czego szukasz. Już jesteś doskonały, jakim stworzył cię Bóg. Dlaczego? Bo Bóg jest tutaj! Bóg jest teraz! Przyjęcie Boga jako jedynego rozwiązania pokazuje ci, że nie masz problemu. Rozwiązanie bowiem zastępuje problem w twoim umyśle. Bóg zastępuje iluzję oddzielenia. Miłość zastępuje lęk.

Wszystko, co widzisz w świecie oddzielenia, już się skończyło. Nie próbuj więc rozwiązywać problematycznej sytuacji tak, jakby była jeszcze przed tobą jakaś przyszłość, bo wtedy jest pewne, że posłużysz się swoją przeszłością po to, by ją powielać w innych formach i scenariuszach. Będziesz wytwarzał złudzenie przyszłości w oparciu o przeszłość. Będziesz wymyślał liniowy czas, w którym problem wydaje się oddzielony od rozwiązania. Zamiast tego możesz spojrzeć na sytuację z otwartym umysłem, który nie podsuwa przyszłych rozwiązań, bo nie ma przeszłości, na której mógłby je oprzeć.

Trening umysłu Kursu Cudów przypomina ci, że przeszłość minęła, a przyszłości jeszcze nie ma. Masz tylko tę chwilę. I decyzję, co z tą chwilą zrobisz. Czy będziesz udawał, że jeszcze nie jesteś pełnią i dopiero musisz się dopełnić w jakimś potencjalnym nieokreślonym bliżej czasie. Czy też przyjmiesz pełne rozwiązanie tu i teraz?

Praktyka Kursu Cudów jest praktyką pozostawania w swoim umyśle na końcu czasu. Innymi słowy, oto jesteś – tu i teraz – bez żadnej przyszłości. Czy martwi cię to i czy zamierzasz sobie od razu jaką przyszłość wytworzyć (wraz z całym arsenałem przyszłych problemów i rozwiązań)? Czy też po raz pierwszy – być może – czujesz się wolny? Wolny od lęku o przyszłe rezultaty. Nie ma żadnych rezultatów w przyszłości, ponieważ nie ma żadnej przyszłości. Masz tylko tę chwilę i jest ona absolutnie doskonała. Nie przegap jej, snując plany na przyszłość, której nie ma.

Czy to znaczy, że nie możesz już sobie zaplanować wyjazdu, czy spotkania? Możesz, ale bądź gotów na zmianę planu. I pamiętaj, że cokolwiek sobie zaplanowałeś, już i tak się wydarzyło, ponieważ wszystko jest myślą. Jeśli masz myśl na jakiś temat, to twoja myśl dzieje się już w tej chwili w twoim umyśle. Twoje spełnienie nie jest więc w jakimiś przyszłym wydarzeniu, lecz zawsze tu i teraz.

A zatem bądź wolny! Jeśli pozwolisz sobie być wolnym od własnych rozwiązań, które tylko urzeczywistniały w twoim umyśle złudzenie lęku, to twoja pozorna przyszłość będzie od tej pory łagodnym rozszerzeniem teraźniejszości, zamiast być powielaniem przeszłości. I tak oto odkryjesz, że cuda „odczyniają przeszłość w teraźniejszości i w ten sposób wyzwalają przyszłość” (Kurs Cudów, Rozdział 1, 13 zasada cudów). I tak oto będziesz jeszcze przez chwilę w tym świecie, ale już nie z tego świata. I tak oto będziesz szerzył wolność, którą sam rozpoznałeś.

5 Replies to “Jak skończył się lęk”

  1. Dzisiaj zauważyłam jak bardzo nie umiem być „tu i teraz”. Wolny dzień a ja cały czas zadaniowo przechodzę od jednej czynności do drugiej czując jednocześnie lekki niepokój. Tak jakbym wciąż chciała być gdzie indziej niż jestem. Jakieś pretensje też do siebie mi się włączają, że za mało działam, że tracę czas… że inni mają lepszy dzień. Nawet lekcje Kursu stwierdzam, że robię zadaniowo. W końcu gdy przed chwilą zmusiłam się, żeby usiąść i zapytać się siebie o co mi właściwie chodzi, dlaczego uciekam.. to pojawił się płacz..taki o nic. Ja się chyba tego płaczu boję. Dlatego uciekam od tu i teraz. Bo właściwie wszelka medytacja często się na płaczu kończy. Nie umiem sobie poradzić ze sobą.
    I jeszcze ta dzisiejsza lekcja: „To co widzę jest formą zemsty”.

    • Proponuję następnym razem zatrzymać się i poprosić Ducha Świętego o pomoc. Jest w Twoim sercu gotowy, by Ci służyc. Ty sama bowiem nie znasz swoich najlepszych korzyści. A więc następnym razem, gdy pojawi się konflikt czy niskie poczucie własnej wartości, weź głęboki oddech i praktykuj przyzwalanie na Bożą Obecność w Tobie. Nie jesteś sama. Bóg jest z Tobą i w Tobie i On zna Twoją prawdziwą wartość. On ją przecież stworzył. On stworzył Ciebie. Jesteś pełnowartościwym Skutkiem Bożej Miłości 🙂