Gdy rozpoznajesz, że to wszystko gra…

Za każdym razem, gdy wydajesz się uwikłany w jakąś historię z drugim człowiekiem, czy to rodową, czy inną, możesz się zatrzymać, wziąć głęboki oddech i zapytać: „Czy rzeczywiście jest to prawda o mnie i o nim?” I posłuchaj uważnie odpowiedzi. Poczuj odpowiedź. Umysł ego nie zadaje takich pytań, gdyż podważają one jego istnienie. Ale ty możesz zadać takie pytanie. Gdy je zadasz, to prawdopodobnie poczujesz, że zarówno ty, jak i drugi człowiek chcecie czegoś dużo więcej niż owego uwikłania, powtarzania historii winy i lęku. Wasze dusze pragną prawdziwej komunikacji i miłości. Wasze ego nigdy się nie dogadają. Ale nie jesteście waszymi ego. Gdy to zauważasz poprzez zadanie tego pytania i posłuchanie odpowiedzi – niementalnej, niekoncepcyjnej, ale takiej, którą poczuje twe serce i komórki twego ciała – wówczas stajesz się wolny i automatycznie uwalniasz drugą osobę od złudzenia konfliktu, który podtrzymywaliście przez dziesiątki lub nawet tysiące lat. Uwalniasz siebie i ją od roli w swoim dramacie.

Gdy to robisz – lub innymi słowy: gdy przebaczasz w pełni sobie i drugiej istocie – zaczynasz postrzegać was oboje w nowych rolach. Zamiast być postaciami tragicznymi w operze mydlanej czasu i przestrzeni, stajecie się postaciami komediowymi w nowym scenariuszu pisanym przez Ducha, przez Świadomość, przez Życie. Dlaczego stajecie się postaciami komediowymi? Bo już wiecie, że to wszystko była gra. Nawet tragizm był grą i nie trzeba go już dłużej brać na poważnie. I tak oto zaczynacie się śmiać. A wraz z waszym śmiechem i nowo odkrytą radością, cała powaga ego roztapia się jak lód w ciepłych promieniach słońca.

2 Replies to “Gdy rozpoznajesz, że to wszystko gra…”